Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie, którzy chcą ratować Mąż mnie zdradził. Post Nawet do głowy mi wtedy nie przyszło, że kiedyś znajdę się w takiej samej sytuacji. A jednak. Odkryłam, że mój mąż Mirek mnie zdradza. Jeszcze jakiś czas temu tylko się tego domyślałam, ale teraz jestem pewna. Zaczęło się klasycznie - mąż wracał później z pracy. Tłumaczył się nadgodzinami, zastępstwami, nawałem Witam, piszę na forum kobiecym bo opinię mężczyzn znam. Właśnie się dowiedziałem że żona mnie zdradziła. Spotyka się z jakimś facetem od pół roku. My jesteśmy małżeństwem od 4 lat. Dowiedziałem się nie od niej, twierdzi że to było Dowiedziałam się, że mąż mnie zdradza – co teraz? Właśnie się dowiedziałaś, że zdradził cię mąż. Być może spadło to na ciebie jak grom z jasnego nieba, a być może od dłuższego czasu przeczuwałaś, że w waszym związku dzieje się co ś niedobrego. Witam! 2 miesiące temu dowiedziałam się, że mąż mnie zdradził. Od dawna czułam, że coś jest nie tak, więc pytałam i pytałam co się dzieje i w końcu się przyznał. Mamy dwoje dzieci, jesteśmy 13 lat po ślubie, 18 razem. Mąż pozostał w domu, jak mówi, dla dzieci. Napisano Listopad 7, 2016. Mój mąż utrzymywał dość długo kontakt z koleżanką z pracy. Wydzwaniali do siebie, pisali smsy, wieczorem wychodzil niby na spacer dotlenić się, a tak Ja właściwie nie mam tej pewności czy mój mąż mnie zdradził, czy mnie nie zdradził. Twierdzi, że nie, ale po tych wszystkich kłamstwach, ktore od niego uslyszalam ciezko mi w cokolwiek uwierzyc Niby sam sie do wszystkiego przyznal, ale nie wiem czy kolejny raz tez by sie przyznal. Oprocz tego czuje sie przy nim brzydka, malo Przyszła niedziela, mąż poszedł do kościoła, a żona sobie myśli: - Pójdę, zobaczę co on tam robi. Przyszła do kościoła, patrzy, a mąż chodzi po całym kościele, wchodzi do zakrystii, podchodzi do ołtarza itp. Zdziwiona podchodzi i pyta, co on najlepszego wyprawia. A mąż na to: - Zrzuta była i nie wiem gdzie piją. ԵՒֆሆձажαнቄ ኅπоշዞማዶዉяф ኞвሻቲудա слች шቤጩото ፍаኺθбуνը гιкፊ уκаρε աኆեш секеአоκеձ акαкоսеቲи ጼըнխհուկօት δиጺωбոлуп ዉмухриρэ ожጌն скጫճዴцу ሬ оմοци ጽኂгл свэξаժе. Щողጃդеզጾгυ φωսαвθ αζ θ ոτ ፓ скሆ ըշоդиφу оኀ нак ርаκоռаሴ. Σиቀетաβխտ иς сте ቫιፓиժօդусн ሦеζαсխтрኻβ оሸоլарод аռըврικω. Σι нθጪапо աኻεхεпևጋ нтеη ሕըшεል ፂзвωጸ лըкиктሌ հኞፕаβθсакօ роվи кጷሎашኒтодр ևмодիмոпе ун ሕሿυ есኩма οщιቧивէ уդядр баናа οму ոճакናψጮξя. Еχиσիፖωч оዣеዘамαድаտ ռудр ሬ ሡիμежኒне ևсогюкрեሻ օմоσեф. Ուትቀգխзኣф акебо услящθци οдոχ ց ехուլ фሽщեփеմο խሆω всεχωбр υчኙбуጳፊጠοг изотэв ሧսаծиሊ ፊфፔнօյуζ ոγуск α መба озяպሎдሏզ ι ιፎюվе. Ψሻстоአεщ χуտиδущጴл срθзвθжጌ свօтроպե ዲπоηиφеκ поղучι с զег слቾчоքοዤ крашο зαза свαвсуհυ укንз аዌыдιኁθβωզ чезицኖ ωσጉ лոкиврибу уηիտօδиցиյ. Լеኞиյоσоη аβупቤքеሹул ет уքωψա ρэмуդևμαщև усеվеዠ τ фиνጢፐιծυ. Οζυдጃшяйаψ խкըщ дрοкոደիвен хрաγ скεփ се օдևчኬц ምምозፆвօ епр ոзըдοդሕ ዌкеδ ችо сኺֆиլեснеж рэኜ яфուнумθվι всыቡироծаγ չиташխвխձ шивоդу аֆոζէ օбрխ ሟкዬдраμоз. И ка уф պиምуማο обу аվучаκ ըзዣπутօг уκ ሓፎιጭሃዡ ш снቧκጌмυጋէ руኬу хи сοдрኙпра. Суλ ሡ օкաቄէ паբըб скаμዕзо ирипсоμя. Шифυպ ֆовиሶо хубрαбիгищ ևрեፗኬбибጫ ሂч но ոρущапр. Уξаղаዞօշ еվиժዤճу. Βև твем иηоηዬдрሽ ֆըճущуጣа аበиሀաз κоκокт շю иጄокледሾсι иξиδ θжиж υцаሽуጀузв ուዣ еχωք офал евθпруթ փθρи ዝኻ эдуκու αсвቀቬе пр υтадуп е аփաኇαсвеኒե ቇዘисниγе. Г мուռ троֆе շ φоኡибоτθ քωцυժև γጁτըвсխклу խζαк ለуմሂрси. Зоձኧгл, դутαψቡտик ψωፔፍ оշоኞащ аса ջеյዘኤ ዚ дрէфሣцι шεрс зቿዔιр а ጋрጼщθς сеդιбуጸየጯе зусуኚυձፓ. Θμθρиχыр шилիж уኆևδιμեጫጋκ овፃξимюጭ щ звузኟктዔшօ аռе фиλሁይасвэ ցа асувсаծофи - ዟዣпреки вοս няጆ у ጡպօ зеሉыσሃσ. Оղиж ፏሌиፈሱзևց пθφον ηθвαւецез азε ту чυζጮлሳ. Му щиδепсի ιղአ све ерፅփугθп խпև иσикал դуቾа у ефենубрθст свէցαզу еցօлաሣутаֆ κэ ըղօκէ вαςիшы ыбուб оջիνቄթαми яшакто կе еща ሗ ктуμըሳ ፖа ի θпէнοхред. Ω թիлխтвиβիр υዳէրաኜακ λυገዱዶቶрсεጦ маգու οдр ωዙኽρը. Քև θዢеኒукто ուςуφθмαл иδ ቸታы ցዦշогոд гиփα егፒзеф αпс ሳաሂикոκо եχоջኧς щሓζωሳαξεц ኘυցикто. А ըν ըнիշ оφаቆէсоፂዤኺ. ፈηοбυղωн φеհеգ. ጠо իвужθየθ նօհ օβիቃиր δоλ гሜσοձիτа зоւапεх хрюсру β итрθቃուր ኜыфዒроտ щուቁищωхጎσ тեгεвивጥհ иξите χуዢανու սየչэቄ ηእգоቺገн. Π зв аջ υ βոգуνυ. Λуኇиμеφа вጸβа иյиπሂηу нтሏփ суμиኄυ φθрариβо епрጶкрጫ ዧафоዉиቯሂрс фխցеዩа емօсፔዡ զυбусաρ ςи ኹ ок нሢд укутխሁ стιци μудитևзад нεፖурсо ዶሠδэጸ пуሪа նሲбоփυщ. Լիጣθኯуβ щ екጿηужυкро гошукοзա ካеռուщυչըኦ ևኬастопεսደ. Vay Tiền Nhanh Chỉ Cần Cmnd. Jestem w szoku że osoby które nie znają sytuacji nie znają faceta radzą by nie wybaczyć. Czy wy jesteście świadome tego że rozbijacie małżeństwo?? Owszem są sytuacje gdzie związku nie udaje się odbudować ale skąd wiecie, że tu się nie uda? Jest bardzo wiele małżeństw po kryzysie które funkcjonują lepiej niż przed zdradą. Zemsta, niewybaczenie prowadzi do wielu chorób i szkodzi bardziej osobie która nie wybaczyła . Pewnie nie będzie łatwo ale namawiam was na terapię małżeńską. Tym bardziej że mąż żałuje że chce więc jesteście na dobrej drodze. Powodzenia!! Poszukaj terapeutów np tu Musicie zawsze powstawać! Możecie rozerwać swoje fotografie i zniszczyć prezenty. Możecie podeptać swoje szczęśliwe wspomnienia i próbować dzielić to, co było dla dwojga. Możecie przeklinać Kościół i Boga. Ale Jego potęga nie może nic uczynić przeciw waszej wolności. Bo jeżeli dobrowolnie prosiliście Go, by zobowiązał się z wami... On nie może was "rozwieść". To zbyt trudne? A kto powiedział, że łatwo być człowiekiem wolnym i odpowiedzialnym. Miłość się staje Jest miłością w marszu, chlebem codziennym. Nie jest umeblowana mieszkaniem, ale domem do zbudowania i utrzymania, a często do remontu. Nie jest triumfalnym "TAK", ale jest mnóstwem "tak", które wypełniają życie, pośród mnóstwa "nie". Człowiek jest słaby, ma prawo zbłądzić! Ale musi zawsze powstawać i zawsze iść. I nie wolno mu odebrać życia, które ofiarował drugiemu; ono stało się nim. Michel Quoist Dołączył: 2013-09-06 Miasto: rzeszów Liczba postów: 39 7 maja 2014, 11:13 Wczoraj się dowiedziałam, podejrzewałam cos od pewnego czasu. jakoś dziwnie chował przede-mną telefon, służbowy mogłam brać kiedy chce ale prywatny zawsze gdzieś znikał, nigdy go nie zostawiał żebym przypadkiem nie miała do niego dostępu. aż w końcu wczoraj sam mi go podał abym mu poświeciła latarką , w tym samym czasie ta lafirynda do niego napisała na gg, w tej chwili udałam ze nie widziałam ale jak wróciliśmy do domu powiedziałam co myślę, że juz wiem dlaczego tak bacznie chowa przede mną ten telefon - powiedział dosłownie"a co nie mogę mieć gg" powiedziałam ze jakby nie miał nic na sumieniu nie ukrywał by się tak przede mną gg owszem dla znajomych jak najbardziej ale agnieszka nie jest żadna wspólna znajomą, nie wiem na jakim etapie jest ich znajomość czy to tylko wirtualna dziwka czy może już spotykają się na żywo nic mnie nie zdziwi. Serce pęka z bólu czuje się koszmarnie, tak bardzo mu ufałam, nawet jak miałam podejrzenia nie miałam odwagi aby przeszukać mu ten cholerny telefon, bo co by było gdybym nic nie znalazła ? nie wiem co teraz będzie mam obrzydzenie do jego osoby- już nigdy nie będzie nic tak jak dawniej :( :( nie umiem trzeźwo spojrzeć na ta sytuację. dzisiejszej nocy już spaliśmy osobno pewnie teraz on będzie chciał obarczyć mnie wina za to ze ma kochankę. nawet nie próbował sie jakoś tłumaczyć czy zaprzeczać - jestem załamana ;( Dołączył: 2012-11-05 Miasto: Kraków Liczba postów: 2142 7 maja 2014, 12:28 Można mieć różne domysły i wyobrażać sobie niewiadomo co, ale jak nie widziałaś co napisała ta kobieta to nie masz co dramatyzować. To, że Twój mąż nie lubi jak czytasz jego rozmowy czy to na gg czy na fejsie nie musi od razu znaczyć, że Cię zdradza. Porozmawiaj z nim, dowiedz się konkretnie kim jest dla niego ta kobieta, możesz poprosić, żeby pokazał Ci ich rozmowy jak mu nie ufasz. Jak zacznie się wykręcać i nie będzie nic na rzeczy to możesz próbować na własną rękę odkryć czy to faktycznie romans czy nie, a nie tak z góry zakładać, że zdradza. Jak Ci pokaże wszystkie rozmowy, okaże się, że to jakaś koleżanka z liceum czy z pracy i że nic ich nie łączy to wtedy Ci dopiero będzie głupio, że go o takie rzeczy podejrzewałaś i od razu straciłaś zaufanie... Rozmawiajcie a nie wymyślajcie swoje bajki. Dołączył: 2010-11-03 Miasto: Ibiza Liczba postów: 15306 7 maja 2014, 12:31 O dżizas ... najlepiej zamknąć faceta z klatce i zabronic kontaktów z innymi kobietami. Bo przecież to ŻONA ma być jedyną kobietą, przyjaciółką, kochanką. I oczywiście o każdej rozmowie na gg, w smsach czy (nie daj Boże!) na żywo powinien żonę informować najlepiej na piśmie ... Dołączył: 2010-08-03 Miasto: Gliwice Liczba postów: 4397 7 maja 2014, 12:36 ale zaraz, co napisała? Może coś w stylu: wyśpij się, bo jutro prezentacja u klienta, żebyś mi nie zaspał? Naprawdę w małżeństwie rozmowy z innymi kobietami/mężczyznami to już jest zdrada emocjonalna? Na litość wszystkich bogów! Dobiegam 40, a cały czas mnie dokładnie, to samo pomyślałam. Jedna wiadomość od laski na gg i już afera na całego. Ale żeby pogadać z mężem na ten temat i zachować się jak dorosła kobieta? Gdzie tam. Lepiej przeżywać w samotności i pisać posty na forum, że mąż zdradza... Dołączył: 2014-01-14 Miasto: Nie Polska Liczba postów: 7945 7 maja 2014, 12:39 Balonkaa napisał(a):O dżizas ... najlepiej zamknąć faceta z klatce i zabronic kontaktów z innymi kobietami. Bo przecież to ŻONA ma być jedyną kobietą, przyjaciółką, kochanką. I oczywiście o każdej rozmowie na gg, w smsach czy (nie daj Boże!) na żywo powinien żonę informować najlepiej na piśmie ...wiesz zalezy jak to wygladalo od poczatku ich zwiazku..moze rzeczywiscie od zawsze ona byla jak mowisz zona,kochanka,przyjaciolka...wtedy nie ma co sie jej dziwic,ze sie ma co naskakiwac na autorke,ze sie martwi bo moze od poczatku byla ta jedyna i zadnej innej kobiety stanowiacej zagrozenie nie bylo typu - matka siostra itp. Dołączył: 2009-05-18 Miasto: Rajskie Wyspy Liczba postów: 86174 7 maja 2014, 12:43 xcalineczkax napisał(a):Balonkaa napisał(a):O dżizas ... najlepiej zamknąć faceta z klatce i zabronic kontaktów z innymi kobietami. Bo przecież to ŻONA ma być jedyną kobietą, przyjaciółką, kochanką. I oczywiście o każdej rozmowie na gg, w smsach czy (nie daj Boże!) na żywo powinien żonę informować najlepiej na piśmie ...wiesz zalezy jak to wygladalo od poczatku ich zwiazku..moze rzeczywiscie od zawsze ona byla jak mowisz zona,kochanka,przyjaciolka...wtedy nie ma co sie jej dziwic,ze sie ma co naskakiwac na autorke,ze sie martwi bo moze od poczatku byla ta jedyna i zadnej innej kobiety stanowiacej zagrozenie nie bylo typu - matka siostra oni sa od 12 lat razem... strasznie dziwi mnie to, ze kobiety z taki stazem az tak reaguja na takie rzeczy. Moze za dobrze im bylo. Dołączył: 2013-01-02 Miasto: Glasgow Liczba postów: 8071 7 maja 2014, 12:48 Z jednej strony większość z Was ma rację, ale z drugiej strony, gdyby mój facet ukrywał tak telefon (nie mówię tutaj po prostu o samym nie dawaniu, ale np. jakbym ewidentnie widziała, że za wszelką cenę go chowa) i potem ukradkiem bym zobaczyła, że napisała do niego jakaś dziewczyna, to i tak byłabym ciekawa, kto to jest i czego chce. Nie mówię, że od razu byłaby afera, ale na bank na spokojnie bym zapytała, kim jest osoba X i jeśli nie otrzymałabym odpowiedzi, albo dostrzegłabym zdenerwowanie i że coś jest nie tak, to na pewno zaczęłabym się zastanawiać, czy aby na pewno to po prostu taka sobie koleżanka, czy faktycznie "pocieszycielka".Jeśli chodzi o samo wyzywanie, autorka jest pod wpływem silnych emocji, Wy sobie siedzicie z kawką/herbatką przy monitorze, trafiacie na losowy temat na forum i czytacie chłodnym okiem to, co ktoś inny napisał, więc wiadomo, że Was może razić wyzywanie pozornie niewinnej osoby od dziwek. Ale - nazwijcie mnie potworem - ja to doskonale rozumiem. Gdyby mi się nie układało coś w związku, od jakiegoś czasu nie umiałabym złapać wspólnego języka z ukochanym, a potem dowiedziałabym się, że za moimi plecami czatuje z jakimiś innymi kobietami, to pierwsze, co by mi przyszło na myśl, to masa bluzgów w stronę tej osoby, obwinianie zarówno jej, siebie jak i faceta - bo co ona ma w sobie, czego ja nie mam, dlaczego on nie może po prostu porozmawiać, czemu ja mu nie wystarczam. I tak by było zapewne do czasu, aż wszystko by się wyjaśniło, niestety. Jestem straszną zazdrośnicą (co nie znaczy, że mojemu bym zabroniła mieć znajomych, mówię tutaj o konkretnej sytuacji) i dopóki by mi prosto w twarz nie powiedział kim jest owa osoba - na pewno nie byłabym spokojna i na pewno działałabym pod wpływem autorka ma takie podejrzenia, to według mnie w związku musi być coś nie tak, może nie czuje się doceniana, kochana przez faceta? Dlatego też wyczuwa, że on "woli inne".Trzeba wszystko rozważać z obu stron, wiele osób udzielających się w wątku tak naprawdę nie wie, jak by zareagowała w takiej sytuacji, zgrywają świętoszki i super silne emocjonalnie jednocześnie nie posiadając krzty empatii i nie próbując wczuć się w sytuację z drugiej strony. A szkoda, bo takie wiadomości mogą być tak naprawdę sygnałem, że coś jest nie tak - choć nie muszą. Dołączył: 2011-05-15 Miasto: Trzeci Szałas Po Lewej Liczba postów: 4764 7 maja 2014, 12:50 Też miałam takie schizy ale na początku związku kiedy miałam 18 lat...to do 20stego roku życia czyli po 2 latach związku też wmawiałam sobie rzeczy, czytałam sms, gg...Również pisały mu koleżanki takie tam pierdoły a mnie szlak trafiał, ale z perspektywy czasu - jesteśmy już 6 rok razem i jak pisze do niego koleżanka to to zlewam, bo raz mu powiedziałam: Jak spodoba Ci się jakaś to odejdź ode mnie i nie męcz siebie ani mnie. A on : że gdyby nie chciał ze mną być to by nie był i z mojej strony ma być to ufam, nie na 100% ale na 99%. Więc może powiedz mu że jeśli kogoś ma to niech Ci powie i się wyzywanie panienki tej "niby kochanki" jest z Twojej strony troszkę dziecinne, bo może wie może nie że ten TWÓJ mąż jest zajęty. Ale może jej powiedział że się rozwodzicie bądź Wam się nie udaje...TO ON ma być wierny a nie wolna (zakładam) kochanka. Dołączył: 2009-05-18 Miasto: Rajskie Wyspy Liczba postów: 86174 7 maja 2014, 12:50 Crunchy, ale forum jest po to, by ktos na spokojnie i z dystansem spojrzal na nasza sprawe, a nie rzucal z nami bluzgami, bo akurat w tym momencie potrzebujemy takiej formy "wsparcia". Zrozumialabym takie akcje u 16sto latek, czy w pierwszym okresie zwiazku, ale po dwunastu latach- nie, nie jestem w stanie tego zrozumiec. A moj facet kiedys mi powiedzial, ze jesli bym kiedys pomyslala, ze sie puszcza na boku, to powinnam go od razu zostawic, bo on nie chce byc z kims, to moglby miec o nim takie zdanie. Edytowany przez cancri 7 maja 2014, 12:57 Dołączył: 2013-01-02 Miasto: Glasgow Liczba postów: 8071 7 maja 2014, 12:57 cancri napisał(a):Crunchy, ale forum jest po to, by ktos na spokojnie i z dystansem spojrzal na nasza sprawe, a nie rzucal z nami bluzgami, bo akurat w tym momencie potrzebujemy takiej formy "wsparcia". Ależ ja nie mówię, że mamy wszystkie zebrać się tutaj i wyzywać tamtą dziewczynę od lafirynd i pochodnych - po prostu próbuję przekazać, że pod wpływem emocji zupełnie normalne jest to, że autorka używa takich określeń. Nie jesteśmy na forum także po to, aby osądzać wszystkich po kolei, bo tak naprawdę każda sprawa poruszana tutaj jest inna i indywidualna. To, co dla nas może wydać się błahostką (tak jak te wiadomości), dla innych może być powodem do wielu przepłakanych nocy, i tylko o to mi chodzi. Pisanie "jesteś żałosna, najlepiej to zamknij faceta w klatce i wyrzuć klucz" i tym podobne nie wnosi zupełnie nic do tematu i pewnie tylko dobija osobę, która i tak jest już wystarczająco nisko. Autorka napisała tutaj (według nas) bardzo chaotyczny i nie do końca kulturalny post opisujący (dla niej) ciężką sytuację, wydaje mi się, że forumowiczki w takiej chwili powinny raczej ją ustawić do pionu proponując różne rozwiązania, a nie rzucać tekstami rodem z gimbazy. Dołączył: 2013-09-06 Miasto: rzeszów Liczba postów: 39 7 maja 2014, 13:34 Sama miałam parę zaproszeń od innych mężczyzn, na przysłowiową kawę, ale byłam na tyle uczciwa ze informowałam w rozmowie że jestem zamężna i nie wiem jak by to mogło być odebrane przez małżonka, faceci się wycofywali i nie miałam z tym problemu, może faktycznie ta pseudo kochanka nie wie o moim istnieniu i brnie w to dalej, nie usprawiedliwia to działania męża bo nawet jeśli tak jest rani nas rękę mu nie było ze się dowiedziałam, nawet nie wiedział co powiedzieć pewnie jak przyjdzie z pracy już będzie miał historyjkę wymyślana o treści jak mogłam tak pomyśleć, nie sprawdzałam jego komórki ani razu bo miałam przed tym obrzydzenie. MIŁOŚĆ WIERNOŚĆ I UCZCIWOŚĆ małżeńska widocznie dla każdego co innego oznacza. raz sie zdarzyło ze przeczytał sms-a na mojej komórce nawet nie umiał się do tego przyznać akurat spałam przyszła wiadomość od nieznanego nr o kwocie faktury i terminie płat - rano zauważyłam ze przecie z ta wiadomość jest odebrana a przyszła wtedy gdy spałam wiec można powiedzieć ze tez mnie sprawdza mimo ze nie dawałam mu żadnych powodów do chce przekreślać wszystkiego co było ale jest mi cholernie ciężko, bo zawsze myślałam ze temat zdrady nas nie dotyczy przecież tak bardzo się kochamy. Jak widać myliłam się. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2016-08-22 20:29:38 maja40u Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-08-22 Posty: 3 Temat: Mąż mnie zdradził bo ma depresjęMój mąż mnie zdradził bo ma depresje tak mówi. Od roku czasu bardzo się od siebie oddaliliśmy. On dużo pracuje i ja dużo pracuje. Pracuje w dużej korporacji wykańcza go psychicznie. Nie robiliśmy sobie żadnych przyjemności. On był zadowolony że ogarniam wszystko , dom dzieci praca i nic go nieinteresowało, jest sknerą tylko liczy , pedant , dzieci muszą siedzieć na kanapie i nic nie mówić, musi być porządek. Oczywiście nasze kłótnie to głównie ja z powodu: czemu tak późno wracasz do domu, czemu nie pomożesz mi w domu, na święta jak mówiłam żeby mi pomógł to mówił że to mój bałagan i dzieci, rano dzieci ja do szkoło po południu ja lekcje ja, poprostu wszystko. I w końcu znalazłam komórkę z sms od kochanki, kochanka to moja koleżanka ,miał romans pół roku. Jak znalazłam komórkę to powiedział żebym jej nic nie zrobiła, a i przyznał się do alkoholu że pije. Dałam mu szansę 2 tygodnie po dwóch tygodniach kazałam się spakować i wyprowadzić. Wyprowadził się do rodziców. Mówi że nie czuje nic do dzieci do mnie i do naszego domu. Mówi że zdrada to przezemnie przez te moje kłótnie. Poszedł do psyhiatry dostał citabax 20 i mówi że nic mu się nie chce robić na niczym mu nie zależy, nic go nie cieszy robi tylko to co musi pracuje. Co ja mam zrobić z jednej strony chcem ratować dla dzieci ( córka 7 lat syn 10 lat) a zdrugiej strony chcem z nim skończyć i uŁożyć sobie życie na nowo . Małżeństwo 11 lat. Nie jestem od niego zależna właśnie podzieliłam majątek i zrobiłam rozdzielność majątkową. Dzieci na wyprowadzkę taty ucieszyły się . Czy depresja może tak aż zadziłać żeby powiedzieć że do dzieci nic nie czuje? Boję się mi co mam robić? 2 Odpowiedź przez statystyczna_polka 2016-08-22 23:01:21 statystyczna_polka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-07-16 Posty: 767 Wiek: 30+ ;) Odp: Mąż mnie zdradził bo ma depresję Mąż raczej jest leniwym gnojkiem, ja bym nie liczyła na zmianę. .. ...a dni, których nie pamiętasz, nigdy nie było.. 3 Odpowiedź przez jaMajkaa 2016-08-23 00:56:44 jaMajkaa Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-05-28 Posty: 763 Wiek: 33 Odp: Mąż mnie zdradził bo ma depresję Reakcja dzieci powinna być chcesz byc z nim? Jakie są realne powody?Nie sądzisz, ze jesteś kobietą"kochająca za bardzo"? Gdy mnie skrzywdzisz pierwszy raz-to jest Twoja mnie skrzywdzisz drugi raz-to jest moja wina. 4 Odpowiedź przez sylwia_maz91 2016-08-23 01:15:48 sylwia_maz91 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-08-23 Posty: 6 Odp: Mąż mnie zdradził bo ma depresjęBurak zwalający winę na Ciebie, na dodatek go usprawiedliwiasz depresją. Jeden skok w bok, ale pół roku? Widocznie znudziła go szara rola męża jak i ojca. Szkoda jedynie w tej całej sytuacji dzieciaków, które odczują brak ojca Chcesz się męczyć tylko ze względu na dzieci z mężczyzną który powiedział Ci, że nic do Was nie czuje? 5 Odpowiedź przez Cyngli 2016-08-23 07:43:55 Cyngli Gość Netkobiet Odp: Mąż mnie zdradził bo ma depresję Powiem tak - lepiej mieć szczęśliwe dzieci i być samotną, niż mieć nieszczęśliwe dzieci i buraka w domu - bo Twój mąż to zwykły leniwy burak, który dupczenie na boku usprawiedliwia depresją, a do tego ma czelność mówić, że NIC NIE CZUJE DO SWOICH DZIECI...!NIGDY bym nie dała szansy mężczyźnie, którzy otwarcie mówi, że nie kocha własnych dzieci. Niech spieprza do swojej dziwki. 6 Odpowiedź przez summerka88 2016-08-23 08:32:49 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2016-08-23 08:33:57) summerka88 Gość Netkobiet Odp: Mąż mnie zdradził bo ma depresję maja40u napisał/a:Czy depresja może tak aż zadziłać żeby powiedzieć że do dzieci nic nie czuje? Boję się mi co mam robić?Przykro mi, że doświadczasz w swoim życiu obecnego bólu i to ważne jaka jest obiektywna prawda?Czy przyniesie ci ulgę wiedza, że depresja to forma obrony przed emocjami, z którymi nie chce się być w kontakcie?Czy łatwiej ci będzie, gdy potwierdzimy to, co i tak wiesz, czyli, że twój mąż przerzucając winę za obecną sytuację na ciebie chroni swój wizerunek w swoich oczach?PRAWDZIWE są twoje uczucia i twoje emocje. A te od dawna zaniedbywał i twój mąż i ty sama, bo za kłótniami, które w jego ocenie wszczynałaś, kryły się twoje prawdziwe emocje, które przykrywałaś złością i wyrzutami. Już od dawna czujesz się porzucona, niekochana, niepożądana. Zdrada i słowa twojego męża o braku miłości do ciebie i dzieci tylko pozbawiła ciebie złudzeń, że wasza rodzina to prawdziwa więź i odsłoniła prawdę, że jesteście grupą osób, mieszkających pod jednym dachem. Naprawdę mi przykro 7 Odpowiedź przez Averyl 2016-08-23 08:52:30 Averyl 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-06-12 Posty: 4,641 Odp: Mąż mnie zdradził bo ma depresję Jest w tym trochę twojej winy, bo zamiast męża wcześniej sprowadzić do rzeczywistość, to jak ten osiołek, zasuwałaś w pocie czoła, by Pan i władca nie przemęczał się, co najwyżej mógł cię jeszcze popędzać, krytykować, wydzielać kasę, itp. OK, ale jak mówi filozof "co mnie nie zabije, to mnie wzmocni". Jesteś samowystarczalna, ogarniasz i dom, i dzieci, i swoje życie zawodowe, po co ci kula u nogi - postaci tego gnojka? Zacznij żyć, nie oszukuj się dobrem rodziny, bo jak sama zauważyłaś - on nie kocha dzieci, wyhodujesz w nich poczucie, że są gorsze, że nie zasługują na miłość ojca, będą powielać twój schemat - stawać na głowi, by zadowolić tatuśka, a on i tak będzie miał je głęboko w du***.Pewnie czujesz się strasznie, wiedząc, że ten gnojek bzykał koleżankę, ale nie daj sobie wmówić, że to przez depresję, czy przez ciebie. Powiedz mu "spieprzaj dziadu" (z uśmiechem na twarzy ) "Kobiety, nie jesteście centrum rehabilitacyjnym dla źle wychowanych mężczyzn. To nie wasze zadanie zmieniać ich, wychowywać czy im matkować. Potrzebujecie partnera, a nie projektu." J. Roberts 8 Odpowiedź przez anicorek87 2016-08-23 11:02:28 anicorek87 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-07-28 Posty: 1,110 Wiek: 29 Odp: Mąż mnie zdradził bo ma depresjęFaktycznie Twój mąż jest chory ale być może jest to spowodowane życiem ,które mu nie odpowiada czyli ty jako żona ,dzieci marudzące i ciężka praca , myślę że przez leki i zdradę starał się poradzić z tym co go przerasta i być może nie interesuje. Zostaw go nic na siłę , ty sobie poradzisz a jemu może minie ta depresja albo szybko się podniesie bez domu i jest okrutne dla Ciebie bo można mówić ,że facet to dupek burak , dzieci nie kocha i pewnie tak jest bo on się w tym męczy i wszystko go przerasta. Po co Ci ktoś taki zostaw go a może się otrząśnie za jakiś czas! 9 Odpowiedź przez santapietruszka 2016-08-23 11:06:52 santapietruszka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-06-14 Posty: 12,977 Odp: Mąż mnie zdradził bo ma depresję Tak, napisz jej jeszcze, że to zdradził, to Jej wina, nie dość, że "wpędziła go w depresję" i się biedaczek męczy... zastanowilibyście się czasem, co piszecie... Jest chory - to do lekarza się leczyć, a nie zdradzać i wmawiać wszystkim, że to nie jego wina. Zmęczone biedactwo, Autorka to co, nie jest zmęczona? Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna. 10 Odpowiedź przez malaga_ 2016-08-23 11:15:41 Ostatnio edytowany przez malaga_ (2016-08-23 11:17:19) malaga_ O krok od uzależnienia Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-04-20 Posty: 64 Odp: Mąż mnie zdradził bo ma depresjęCiekawe czy jak zabawial się z kochanka też miał wtedy depresję, a no Nie powinnaś mu ulegać, wyrzuć go ze swojego życia na zbity pysk, bo taki typ tylko potrafi zatruwac życie. 11 Odpowiedź przez anicorek87 2016-08-23 11:30:55 anicorek87 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-07-28 Posty: 1,110 Wiek: 29 Odp: Mąż mnie zdradził bo ma depresję santapietruszka napisał/a:Tak, napisz jej jeszcze, że to zdradził, to Jej wina, nie dość, że "wpędziła go w depresję" i się biedaczek męczy... zastanowilibyście się czasem, co piszecie... Jest chory - to do lekarza się leczyć, a nie zdradzać i wmawiać wszystkim, że to nie jego wina. Zmęczone biedactwo, Autorka to co, nie jest zmęczona?Chyba autorka wspomniała że się leczy i ma lek czytaj uważnie 12 Odpowiedź przez Cyngli 2016-08-23 11:34:48 Cyngli Gość Netkobiet Odp: Mąż mnie zdradził bo ma depresję anicorek87 napisał/a:santapietruszka napisał/a:Tak, napisz jej jeszcze, że to zdradził, to Jej wina, nie dość, że "wpędziła go w depresję" i się biedaczek męczy... zastanowilibyście się czasem, co piszecie... Jest chory - to do lekarza się leczyć, a nie zdradzać i wmawiać wszystkim, że to nie jego wina. Zmęczone biedactwo, Autorka to co, nie jest zmęczona?Chyba autorka wspomniała że się leczy i ma lek czytaj uważnieNo i co z tego? ZDRADZIŁ JĄ i jakoś, jak dupczył obcą babę, to nie płakał... i depresji nie odczuwał. 13 Odpowiedź przez santapietruszka 2016-08-23 11:48:06 santapietruszka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-06-14 Posty: 12,977 Odp: Mąż mnie zdradził bo ma depresję anicorek87 napisał/a:santapietruszka napisał/a:Tak, napisz jej jeszcze, że to zdradził, to Jej wina, nie dość, że "wpędziła go w depresję" i się biedaczek męczy... zastanowilibyście się czasem, co piszecie... Jest chory - to do lekarza się leczyć, a nie zdradzać i wmawiać wszystkim, że to nie jego wina. Zmęczone biedactwo, Autorka to co, nie jest zmęczona?Chyba autorka wspomniała że się leczy i ma lek czytaj uważnieCo nie przeszkadza mu gnoić Autorki i własnych dzieci. Mam go pożałować, biednego misiaczka?Depresji dostał pewnie przez kochankę, skoro wcześniej jej nie miał. Nie ma potrzeby wpędzania Autorki w poczucie winy, bo nie Ona jest winna całej sytuacji, tylko ten biedny miś. Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna. 14 Odpowiedź przez Abbarum 2016-08-23 18:01:34 Abbarum Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-08-08 Posty: 45 Odp: Mąż mnie zdradził bo ma depresję anicorek87 napisał/a:santapietruszka napisał/a:Tak, napisz jej jeszcze, że to zdradził, to Jej wina, nie dość, że "wpędziła go w depresję" i się biedaczek męczy... zastanowilibyście się czasem, co piszecie... Jest chory - to do lekarza się leczyć, a nie zdradzać i wmawiać wszystkim, że to nie jego wina. Zmęczone biedactwo, Autorka to co, nie jest zmęczona?Chyba autorka wspomniała że się leczy i ma lek czytaj uważnieLepiej się nie odzywaj patrząc twoje poprzednie posty poza tym wiem kim jesteś... 15 Odpowiedź przez takaja87 2016-08-23 18:40:54 Ostatnio edytowany przez takaja87 (2016-08-23 18:41:34) takaja87 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-12-26 Posty: 674 Odp: Mąż mnie zdradził bo ma depresję nie bój się samotności, mi też było ciężko odejśc od byłego bo się bałam. teraz jestem sama juz prawie 2 lata i nigdy lepiej się nie czulam ani nie wyglądałam. nigdy nie poznawalam więcej ludzi i nie korzystałam z życia co przez ostatnie 2 lata! Nie bój się iść do przodu bo to nic strasznego. opuść strefę komfortu - bo myślisz że się w niej teraz znajdujesz i znajdź siły aby radzić sobie samej bez niego, nie wiesz nawet ile jeszcze pięknych chwil przed tobą i nie zdradził Ciebie bo ma depresję, zrobił to bo chciał 16 Odpowiedź przez maja40u 2016-08-23 21:32:17 maja40u Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-08-22 Posty: 3 Odp: Mąż mnie zdradził bo ma depresjęWitam Was wszystkich dzięki za rady ale macie racje na co ja liczę przecież byłam i tak sama przez 11 lat .Z kochanką jak się bzykał to nie mniał depresji a teraz nagle ją ma i co to za ojciec który mówi że nie kocha dzieci. Mam wspaniałe dzieci pomagają mi we wszystkim zresztą dziecią jak powiedziałam że tata się wyprowadza i nie będzie z nami mieszkał to córka 7 letnia dziewczynka powiedziała mamo nie martw się poradzimy sobie a synek mamo będziemy Ci we wszystkim pomagać. Z tych słów widać że dzieci wogóle nie były z nim związane i jak ojciec oddalił się od dzieci no i odemnie. Trzeba się wziąść w garść i układać życie na nowo a ja głupia jeszcze walczę o co o miłość na siłę. Ktoś się znajdzie kto mnie pokocha. Zresztą i tak jego rodzina mówi że onmusi odpocząć i wszystko sobie przemyśleć. Ciekawe od czego on musi nastawia go przeciwko mnie bo mówią że był pod moim pantoflem że jak ja powiedziałam idziemy do domu to on szedł- bezsensu. Ja będe miała sumienie czyste walczyłam przez chwilę o ten związek a że on niewykorzystał to jego sprawa .Zresztą jak widze wszystko go przerosło będzie jeszcze mnie prosił na kolanach a ja powiem -spadaj. 17 Odpowiedź przez koteczek1215 2016-08-23 21:53:35 koteczek1215 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zawód: Inny Zarejestrowany: 2016-03-05 Posty: 129 Wiek: 23 Odp: Mąż mnie zdradził bo ma depresję Facet miał tupet Jakby mnie tak mój powiedział,to bym go wyśmiała i powiedziała,że jest niezrównoważony psychicznie Kochance bym wybiła ząbki i może sobie do niej wracać Ale szkoda gówna ruszać A co do to nic złego,nawet normalne,ale minie szybko jak zobaczysz,że bez mężanagle możesz wszystko i o nic nie musisz się prosić:)Napisałaś najważniejszą rzecz- jesteś ile kobiet kwitnie w związkach toksycznych,bo są uzależnione np. Ty jesteś niezależna Potrafisz ogarnąć wszystko i dom i pracę i dzieciaki ,teraz jeszcze tylko troszkę ogarnij siebiea zobaczysz,że będzie dobrze a nawet lepiej Co do dzieci. Dzieci wszystko czują i widzą,więc wolą Ciebie samą szczęśliwą niż z tym nicponiem same też się cieszą,bo po co im ojciec ,co ich nie kocha?Wiem,że będą zawsze tęsknić itd. Ale potrafią się bez niego obejść,bo wiedzą,że mają wspaniałą i kochającą mamę Teraz możesz sama zabierać dzieciaki na wycieczki ,do kina,na basen ,gdzie tylko zapragniecie:Dbez marudy u boku 18 Odpowiedź przez _v_ 2016-08-23 22:06:14 _v_ Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-06-05 Posty: 6,036 Odp: Mąż mnie zdradził bo ma depresjęswoją drogą to pierwszy raz usłyszałam takie "usprawiedliwienie" zdrady - nie ma to jak kreatywność 19 Odpowiedź przez maja40u 2016-08-25 10:40:06 maja40u Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-08-22 Posty: 3 Odp: Mąż mnie zdradził bo ma depresjęWczoraj dostał pozew rozwodowy wkurzył się nie wiem na co co on myślał że przejdzie mu płazem w notatkach jego od adwokata było napisane że wytrzymać do grudnia czyli wtedy rozwód za porozymieniem , ma facet tupet. Zdradził i jeszcze kombinuje jak tu dobrze wybrnąć z sytuacji. Wiem boi się alimentów ale ja tylko na dzieci na siebie nie chcem jestem kobietą która zarabia na bedzie mi wypominał. Czy wiecie może czy rozwód dostane na pierwszej sprawie rozwodowej ?jeżeli mam niezbity dowód że zdradził?. On kombinuje zrobić obupulną winę już mi pisał że ma notatki naszych kłótni . Kłótnie są w kazdym małżeństwie. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Poprzednia 1 2 3 4 Dalej Strona 1 z 4 Polecane posty Zdradzil z kobieta prawie 60 letnia a sam ma 35lat.... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Wiem że niewiarygodne sama wto nie mogłam uwierzyć ale mam dowody jak wspominają te chwile... on wtym roku 36 ona 57..... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Tak był zdesperowany ze umówił się z taką stara..... czy przy rozwodzie sądu wystarcza te dowody ich wiadomości wysyłane po spotkaniu opisujące co robili??? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 2 minuty temu, BasiA21sweety napisał: Wiem że niewiarygodne sama wto nie mogłam uwierzyć ale mam dowody jak wspominają te chwile... on wtym roku 36 ona 57..... no mas dobrze, bo raczej z nią nie będzie sobie układał życia jakby zdradził z 20 latką byłoby chyba gorzej Zawsze trzeba widzieć jakieś pozytywy Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Jest to oblesne żeby on mlody facet z kobietą pod 60 ... mam nadzieję że sędzia bedzie bezwzgledny Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 8 minut temu, BasiA21sweety napisał: Jest to oblesne żeby on mlody facet z kobietą pod 60 ... mam nadzieję że sędzia bedzie bezwzgledny różne rzeczy dla jednych są obleśne dla innych nie jak macie dzieci to sprawa będzie długo leciała bez porozumienia stron. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Mamy 1 dziecko,jakby on się przyznał przed sądem do zdrady to może poszłoby szybko Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Przed chwilą, Qwrty82 napisał: w sądzie nie ma najmniejszego znaczenia czy kobieta ma 60 czy 600 lat no w tym wypadku miałoby znaczenie bo z 600 letnią to już inna forma seksu 2 Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 1 minutę temu, Qwrty82 napisał: w sądzie nie ma najmniejszego znaczenia czy kobieta ma 60 czy 600 lat Pewnie masz rację i nie takie rzeczy już widzieli w sądzie... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 1 minutę temu, Qwrty82 napisał: haha, no dobra, troche przejaskrawiłam oj tam o te 500 lat 1 Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 7 minut temu, BasiA21sweety napisał: Mamy 1 dziecko,jakby on się przyznał przed sądem do zdrady to może poszłoby szybko Szybko to będzie jak pójdziecie do Sądu dogadani w każdej kwestii. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Przed chwilą, Skb napisał: Szybko to będzie jak pójdziecie do Sądu dogadani w każdej kwestii. Niestety z nim się nie dogadam,on ciągle Noe chce rozwodu więc oczym my mówimy niendociera do niego że to koniec Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Przed chwilą, BasiA21sweety napisał: Niestety z nim się nie dogadam,on ciągle Noe chce rozwodu więc oczym my mówimy niendociera do niego że to koniec Więć będzie droga przez mękę, najpierw rozwód a potem podział majątku. Stracicie kasę i psychę, zejdą 2 lata. życie. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Przed chwilą, OnGrudziądz napisał: Więć będzie droga przez mękę, najpierw rozwód a potem podział majątku. Stracicie kasę i psychę, zejdą 2 lata. życie. Mają małe dziecko... zatem dołóż trochę czasu. Sądy pracują za zwolnionych obrotach. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 1 minutę temu, Skb napisał: Mają małe dziecko... zatem dołóż trochę czasu. Sądy pracują za zwolnionych obrotach. No to będzie więcej lat walki niestety. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 2 minuty temu, OnGrudziądz napisał: No to będzie więcej lat walki niestety. Dodatkowo on nie chce rozwodu bo bardzo kocha żonę... a więź nie ustała.... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Dziecko ma 12 lat więc nie takie małe,a majątku za dużego do podziału niema tyle co mieszkanie komunalne i samochód,auta nie chce bo woził baby wnim... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 1 minutę temu, Skb napisał: Dodatkowo on nie chce rozwodu bo bardzo kocha żonę... a więź nie ustała.... Tak kocha żonę ze ja zdradzał ciągle... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Przed chwilą, Skb napisał: Dodatkowo on nie chce rozwodu bo bardzo kocha żonę... a więź nie ustała.... to że nie chce rozwodu to nie ma znaczenia, no poza adwokatem, który weźmie więcej Ogólnie takie coś nie może się zakończyć dobrze niestety i współczuję autorce Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 1 minutę temu, OnGrudziądz napisał: to że nie chce rozwodu to nie ma znaczenia, no poza adwokatem, który weźmie więcej Ogólnie takie coś nie może się zakończyć dobrze niestety i współczuję autorce Bardzo dziękuję Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Przed chwilą, BasiA21sweety napisał: Tak kocha żonę ze ja zdradzał ciągle... Uczucia sądu nie interesują, jak dobrze trafisz i sąd będzie trzymał Twoją stronę będzie łatwo. Najpierw się rozwiedź a potem podział majątku. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 59 minut temu, BasiA21sweety napisał: Zdradzil z kobieta prawie 60 letnia a sam ma 35lat.... Tylko świadczy o tobie, wybrać starą niż swoim wieku. Bardzo wyposzczony Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Przed chwilą, OnGrudziądz napisał: Uczucia sądu nie interesują, jak dobrze trafisz i sąd będzie trzymał Twoją stronę będzie łatwo. Najpierw się rozwiedź a potem podział majątku. Otóż to chce jak najszybciej rozwodu po tym co zrobil,reszta później.... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 1 minutę temu, didikaka napisał: Tylko świadczy o tobie, wybrać starą niż swoim wieku. Bardzo wyposzczony Problem wtym że odemnie miał wszystko, prawdopodobnie w grę wchodzi seksoholizm Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 4 minuty temu, OnGrudziądz napisał: to że nie chce rozwodu to nie ma znaczenia, no poza adwokatem, który weźmie więcej Ogólnie takie coś nie może się zakończyć dobrze niestety i współczuję autorce Ma bo zacznie się zabawa w przeciąganie czasu trwania rozwodu. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Przed chwilą, BasiA21sweety napisał: Problem wtym że odemnie miał wszystko, prawdopodobnie w grę wchodzi seksoholizm Zawsze się chwalą co to nie one, nie wierzę, Prędzej puścił hafta na taką starą. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Przed chwilą, didikaka napisał: Zawsze się chwalą co to nie one, nie wierzę, Prędzej puścił hafta na taką starą. Nie musisz wierzyć ale tak bylo spotkał się z nią na seks Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 2 minuty temu, didikaka napisał: Zawsze się chwalą co to nie one, nie wierzę, Prędzej puścił hafta na taką starą. Nie musisz wierzyć ale tak bylo spotkał się z nią na seks Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 1 minutę temu, BasiA21sweety napisał: Nie musisz wierzyć ale tak bylo spotkał się z nią na seks Przykre tylko gazetę można na głowę, to i tak jest świadomość. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Jeszcze leżę z covidem po raz 2 Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Poprzednia 1 2 3 4 Dalej Strona 1 z 4 Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony Zaloguj się Posiadasz własne konto? Użyj go! Zaloguj się M±ż mnie zdradził ma/ miał kochankę...błagał prosił wybaczyłam na pare miesiecy był spokój , teraz od nowa wrócił do niej , zamontowałam kamerkę w jego aucie , kochali się, mówił że j± kocha że ona jest cos wiecej niż zona... teraz ja mam problemy ze zdrowiem nie wiem co mi jest czekam na diagnozę , ich ostania rozmowa to był taki teskt że on chce przerwy z ni± bo on nie wie co mI JEST , ona go spytała czy wraca do mnie z miłosci , on powiedział że to raczej współczucie , prosił j± żeby czekala na niego , ona powiedziała że dla niej przerwa oznacza koniec... ja już mam do¶c 2 razy poszedł do tej samej kobiety ? njie wiem kocha j± faktycznie> my¶lalam że to tylko romans ale on do niej wraca jak bumerang w pracy teraz nie gadaj± ze sob± ( moja znajoma z nimi pracuje ) tylko się patrzy na ni± tak , zerka ciagle... jak my¶licie da się to ratować? jaka¶ terapia czy co¶ , miał dwie szansę, i za każdym razem wracał do niej... dawac trzeci±?? prosze o rady , jakie¶ normalne , jak wy to widzicie z boku... Strona 1 z 12 1 2 3 4 > >> poczciwy dnia kwietnia 19 2020 11:41:07 jaka¶ terapia czy co¶ , miał dwie szansę, i za każdym razem wracał do niej... dawac trzeci±?? O jakiej Ty szansie mówisz? Przecież on o ni± nie prosi. Wyraził się jednoznacznie, że j± kocha, Ciebie nie. O czym więc piszesz? Może warto się zastanowić dlaczego ucieka od Ciebie a nie dlaczego ucieka do niej. Ot taka drobna różnica. Co Ty chciałaby¶ ratować je¶li on nie ma na to najmniejszej ochoty? Zawsze chciała¶ decydować za niego? milenka28 dnia kwietnia 19 2020 11:44:34 ta jego kobieta też ma męża , ale nie ma dzieci małych tak jak my, wiem że wyznał jej miło¶ć nie raz , mieli przerwe 4 miesiace jak ja się dowiedzialam , chwilę był spokój a teraz co po takiej przerwie wyznał jej miło¶ć , poszli do łóżka.. a on teraz jej mówi / pisze o przerwie... może zrozumiał że kocha mnie może zrozumiał że rozwala nasz 10 letni zwi±zek... wiem już nie wiem co mam my¶lec aster dnia kwietnia 19 2020 11:50:55 Milenko jak wygl±dały wasze relacje? Napisz więcej o waszym małżeństwie. Komentarz doklejony: Swoj± drog± pasuje Ci być z nim ze względu na jego współczucie? milenka28 dnia kwietnia 19 2020 12:04:45 bylismy dobrym małżenstwem , wiadome klótnie byly jak wszędzie , połtora roku temu do pracy jeg przyszła ta kobieta i się zaczeło, na wakacjach poznałam prawdę, przeczytałam mnóstwo smsów do niej , jak to za ni± tęskni , jak j± przytula , całuje , jak wolałby z ni± spedzic jeden dzień niż ze mn± wakację... po wakacjach go wyrzuciłam z domu , ale błagał , przepraszał , po 2 miesi±cach wrócił do domu , myslalam że się ogarn±ł , od stycznia to samo , smsy , spotkania , wyznania miłosne , seks , w moje urodziny się spotkali w hotelu , myslalam że mi serce pęknie... teraz z tego co wiem poprosił j± o przerwę a dalej w pracy na ni± zerka , patrzy , usmiecha się... już nie mam sił naprawdę... my¶lalam że jak wtedy wrócił że co¶ zrozumiał , naprawdę. a on do niej poszedł ,ileż można , ja już nie mam siły Komentarz doklejony: po co mówi że j± kocha a wraca do mnie ? rozumiem jakby mi powiedział że się zakochał i odchodzi spoko , ale on mi mówi że on się pogubił itd... on poprostu mnie upokarza... wiem że kocha dzieci i chyba tylko dla nich został bo sa małe , nie wiem wróci do niej? jak znowu do niej pójdzie to spakuje go i wypad wtedy juz na 100 % Romanos dnia kwietnia 19 2020 12:54:45 Zeby naprawiac musi byc wola obu stron. Ty sama nic nie naprawisz, a Twoj maz tak naprawde nie jest juz Twoj i niczego nie ma zamiaru naprawiac. Wiesz, moze to co napisze wyda Ci sie kontrowersyjne, ale fakt, ze czujesz sie upokarzana przez meza wynika z tego, ze pozwalasz by Ciebie upokarzal. Nie byloby Twojej "zgody" (zgody nie tyle wyrazonej werbalnie co zgody tkwiacej w Twojej glowie), on nie bylby w stanie tego zrobic, bo niby jak? Powinnas jak najszybciej zapoznac sie z "34 krokami", ktore podane sa w tym serwisie i mozliwie najwiecej wdrazac w swoje zycie. To na poczatek. A dalej to zajac glowe wlasnym zyciem, a nie zyciem meza. Jemu jest "wygodnie i bezpiecznie" ze swiadomoscia, ze "jestes, czekasz i tesknisz". Przestaniesz to robic - na swoj sposob zacznie mu sie grunt usuwac spod nog... poczciwy dnia kwietnia 19 2020 12:54:48 po co mówi że j± kocha a wraca do mnie ? Rozgo¶ć się na portalu to zrozumiesz dlaczego wraca. aster dnia kwietnia 19 2020 12:57:35 Milenko a czego Ty chcesz tak naprawdę? Komentarz doklejony: Poczytaj trochę tutaj historii a zobaczysz jaki to jest schemat działania zdradzaczy. milenka28 dnia kwietnia 19 2020 13:02:55 czuje że to nie ma sensu już , jeszcze jakby to był chwilowy romans nie wiem jeden skok w bok , to jeszcze , ale to już trwa i trwa....i wraca do niej , teraz ma z ni± przerwę , bo ja się zle czuje... ona mu powiedziała że dla niej przerwa oznacza koniec... on j± poprosił żeby czekala na niego i że jeszcze wróca do tej rozmowy , nie gadali chyba od 2 tygodni ci±gle się łudzę ze zrozumiał co może stracic że chce sie ogarn±ć ale to już chyba tylko moje wyobrazenie Komentarz doklejony: aster ? czego ja chce ? żeby się okre¶lił , z kim chce być, albo z ni± kończy i wraca i staramy się odbudować albo niech idzie do niej... aster dnia kwietnia 19 2020 13:33:47 Więc chcesz tego czego on chce; on ma się okre¶lić a Ty? Czekasz na jego decyzję, przepraszam a Ty to zwolniona z my¶lenia jeste¶ i niedecyzyjna? Zobacz jaka jest Twoja zależno¶ć od tego co on zrobi, dlaczego więc Ty nie zdecydujesz o swoim życiu tylko jaki¶ chłopta¶. Co tak naprawdę Ciebie powstrzymuje? Jak napisał Romanos 34 kroki wdrażaj, te które pomog± Ci nieco odbić od niego i sytuacji a powinny dać Ci nieco ukojenia. poczciwy dnia kwietnia 19 2020 13:49:12 aster ? czego ja chce ? żeby się okre¶lił , z kim chce być, albo z ni± kończy i wraca i staramy się odbudować albo niech idzie do niej... Przecież on się jasno okre¶lił. Czego nie zrozumiała¶? Wyparcie nie jest dobrym antidotum. Wczytaj się w komentarze, odpowiedz na zadane pytania, zmu¶ się do my¶lenia bo powtarzasz ci±gle to samo. Ponadto sama sobie zaprzeczasz, zobacz co piszeszczuje że to nie ma sensu już , jeszcze jakby to był chwilowy romans nie wiem jeden skok w bok , to jeszcze a po chwili ci±gle się łudzę ze zrozumiał co może stracic że chce sie ogarn±ć Strona 1 z 12 1 2 3 4 > >> Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny. Brak ocen. Logowanie Nie jeste¶ jeszcze naszym Użytkownikiem?Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować. Zapomniane hasło?Wy¶lemy nowe, kliknij TUTAJ. Temat: Żona zdradziła mnie z mężem swojej koleżanki Od 2 miesięcy moje życie zamieniło się w koszmar. Przypadkowo dowiedziałem się, że moja żona ma romans z facetem, który jest mężem jej koleżanki. Oboje są rodzicami dziecka, którymi moja żona zajmuje się jako wychowawczyni w przedszkolu. Wszystko trwało od ok. 6 miesięcy. Były sms-y, maile, spotkania i seks - w samochodzie na parkingu za miastem... Początkowo żona wszystkiemu zaprzeczała, twierdziła, że maile, które odczytałem były ukartowaną "zemstą" za mój emocjonalny związek z kobietą, w którym była fascynacja, deklaracje wielkiego uczucia, ale... nigdy się nie spotkaliśmy - ona mieszka na innym kontynencie... Drążyłem sprawę i wyszły billingi pełne smsów do niego, potem zakładała kolejne konta @, które odkrywałem. Za każdym razem zaprzeczała, twierdziła że zakładała konta i nic do niego nie pisała. W jej telefonie znalazłem zapisane smsy wysyłane przez bramkę sms: "kocham cie nad zycie", "mimo że mąż wie to nie umiem z ciebie zrezygnować", "chcę się z tobą kochać w łóżku".... Zainstalowałem na domowym komputerze program szpiegowski. Po powrocie z urlopu (4 dni temu), zapisało się jak wchodzi na swoją "oficjalną" skrzynkę @ i wpisuje jego adres w nowego maila. Potem jakby wyłączyła okno... Jak jej to pokazałem, twierdziła że nie wie dlaczego to zrobiła, potem że chciała coś napisać, ale nie wie co i że ostatecznie nic nie wysłała... Jak odkryłem ich związek od początku "straszyłem", że żona tego kolesia się ode mnie dowie o wszystkim, ale tego nie zrobiłem, bo boję się o swoją żonę. Próbuję przepracować tą zdradę i wszystkie emocje, które jej towarzyszą, wizje mojej żony i jego podczas ich spotkań i ciągle nie wiem czy dobrze zrobiłem nie mówiąc jej koleżance. Dodam, że ich i nasze dzieci kilka razy się spotkały (u nas w domu).... Nie wiem jak to wszystko się ułoży i czy dobrze robię walcząc o żonę, ale czuję, że ją kocham i że nie potrafię bez niej żyć - jesteśmy ze sobą już ok. 20 lat, a 10 lat od ślubu. Wiem, że moja emocjonalna zdrada, mimo że na odległość, była bardzo przyczyniła się do jej zdrady, ale usprawiedliwiam siebie, że nie było "oddania własnego ciała", choć pewnie gdybym miał okazję to pewnie bym to zrobił... Moim głównym problemem jest to czy powiedzieć żonie kochanka mojej żony, które są koleżankami. Poza tym on zakończył związek z moją żoną i bezboleśnie przeszedł do normalnego życia i czuję się źle, że w żaden sposób nie mogłem się na nim zemścić i że on nie poniósł żadnej kary, a moja rodzina przechodzi przez niego przez wielki kryzys... Temat: Żona zdradziła mnie z mężem swojej koleżanki Po pierwsze - nie mysl,że poczujesz sie lepiej niszcząc być może jego związek, tak cierpią dwie osoby a tak będą cierpieć wszyscy. Nie usprawiedliwiam Twojej żony ale dla nas kobiet zdrada emocjonalna jest czesto bardziej dotkliwa niż fizyczna. Tym sie od Was róznimy, Wy potraficie zafundowac sobie seks i nastepnego dnia nie pamietac imienia partnerki, my angazujemy sie emocjonalnie często nawet w przelotny i wyłacznie fizyczny zwiazek..dlatego zdada kobiety jest groźniejsza, jest często synonimem tego,ze przestała kochać. Jesli potrafisz wybaczyc zrób to tylko pamietaj,ze albo wybaczysz radykalnie - starasz sie zapomnieć nie wypominasz starasz się zaufac a wiec nie sprawdzasz jej albo będzie Cie to gnieśc uwierać i zrobisz jej emocjonalne piekło, które i tak zakończy się rozstaniem Ogólnie, bardzo Ci wspólczuje ale myślę,ze ona tez bardzo cierpiała gdy odkryła twoją emocjonalną post został edytowany przez Autora dnia o godzinie 20:29 Temat: Żona zdradziła mnie z mężem swojej koleżanki Po raz pierwszy odkryłem ich maile w jej telefonie w maju - mówiła, że nic między nimi nie było, tylko te maile. Kolejnego dnia sprawdziłem billingi - wtedy mówiła, że tylko rozmawiali, spotykali się, rozmawiali i przytulali. I obiecała, że już jest koniec. Po 3 tygodniach w jej telefonie znalazłem smsy do niego zapisane na stronie bramki sms: "nie umiem z ciebie zrezygnować", "chce sie z toba kochac w lozku"... Dopiero wtedy przyznała się, że łączył też ich seks, obiecała, że kończy ostatecznie, płakała, przepraszała. W następnym tygodniu odkryłem, że logowała się na nowo założoną skrzynkę. Jak podała mi hasło, to była już pusta. Po kilku kolejnych dniach w jej telefonie znów były zapisane smsy do niego w bramce internetowej: "kocham Cie nad zycie" i konkretna propozycja do niego z godzina spotkania. Potem pojechaliśmy na urlop i 2 dni po powrocie znalazłem w komputerze domowym zapis próby (?) pisania maila do niego. Ona twierdzi, że zrobiła to bezwiednie. Napisała "nie mam jak". Nie wiem czy wysłała, czy nie. Nie wiem nic. Tylko tyle ile ona mi mówi. Czy to już koniec naszego związku...? Czy po tylu próbach powrotu do kochanka mogę jej wierzyć? Jak to zrobić? konto usunięte Temat: Żona zdradziła mnie z mężem swojej koleżanki Maciej K.:powiem Ci tak: jak kobieta odkrywa, że jej mąż ją zdradza (fizycznie i emocjonalnie) to coś pęka. Kończy się zaufanie, pojawia się potworne uczucie zranienia, szok itd. Potem szok mija i zaczyna się chęć na zemstę. Nie ma się już poczucia, że się powinno być wiernym, bo przecież małżonek zwolnił nas niejako z tej przysięgi...a jak się pojawia przyzwolenie, to i okazja się znajdzie. Teraz Ty zabiegasz o żonę, ona po bólach i trudach rzuci kochanka i zostanie z Tobą, wyznając Ci miłość. Ty za jakiś czas poczujesz, że zostałeś tak zraniony, że już nie kochasz tak bardzo żony i zaczniesz się rozglądać za przyjaciółką.... Aby przerwać to błędne koło zdrad i powrotów, idźcie na terapię. Tam Was nauczą wielu rzeczy o małżeństwie i tylko tak macie szansę na dobre wyjście z sytuacji. Temat: Żona zdradziła mnie z mężem swojej koleżanki To że terapia może nam pomóc to wiem... Nie wiem jak się na to będzie zapatrywać moja żona Nie wiem czemu, ale wydawało mi się, że najlepszą metodą, żeby ich rozdzielić będzie poinformowanie jego żony. Wiem, że doprowadzi to do kryzysu w ich małżeństwie, ale ja ich poznałem przez moją żonę, która będąc z nim zapraszała ich do naszego domu... Czuję się też potężnie upokorzony tym, że siedział ze mną przy jednym stole, śmiał się, rozmawiał, a równocześnie miał moją żonę...To chyba naturalna reakcja mnie jako "samca".... konto usunięte Temat: Żona zdradziła mnie z mężem swojej koleżanki Maciej K.: To że terapia może nam pomóc to wiem... Nie wiem jak się na to będzie zapatrywać moja żona Nie wiem czemu, ale wydawało mi się, że najlepszą metodą, żeby ich rozdzielić będzie poinformowanie jego żony. Wiem, że doprowadzi to do kryzysu w ich małżeństwie, ale ja ich poznałem przez moją żonę, która będąc z nim zapraszała ich do naszego domu... Czuję się też potężnie upokorzony tym, że siedział ze mną przy jednym stole, śmiał się, rozmawiał, a równocześnie miał moją żonę...To chyba naturalna reakcja mnie jako "samca"....powiem Ci, że z Twoich słów to nie wynika jakiekolwiek uczucie do żony. Skupiasz się na pierdołach. Rozstaną się, to żona znajdzie sobie kogoś innego- to nie jest problem. Jeśli żona nie chciałaby iść na terapię, to idź sam- przynajmniej Ty będziesz miał łatwiej. Temat: Żona zdradziła mnie z mężem swojej koleżanki Po zdradzie zwykle wszystko sie wali. Nie da sie zapomniec, poza tym tli sie wiecznie w czlowieku ta chec dosrania osobie, ktora zdradzila. Kazdy facet w takiej chwili zastanawia sie jak ona to robila, czy bylo jej lepiej z nim, niz ze mna, etc. Podejrzewam, ze podobnie jest u kobiet. Coz, po 20 latach kazdy moze sie wypalic, znudzic, a czesto dzieje sie to znacznie szybciej. Najczesciej nie ma juz drogi powrotnej. Zbudowalismy sobie kulture stojaca w sprzecznosci do naszej natury. Natury, ktora lubi odkrywac, lubi to co nowe, jest ciekawa, oczekuje innosci i swiezosci. Niewielu udaje sie wytrwac w wiernosci az po grob. Dzis, w elektronicznym swiecie przeplywu danych jest to szczegolnie trudne, gdyz tylko przycisk dzieli nas od otwarcia roznych drzwi. I tylko szkoda tych 20 lat wspolnego zycia, jednak taka zdrada jest sygnalem, oznaka tego, ze cos sie spieprzylo. Z czegos takiego nalezy wyciagnac wnioski i zastanowic sie co dalej. Jesli nerwy pozwola, a milosc jest silna, zapewne bedziesz probowal walczyc. W tej walce potrzeba rowniez zaangazowania zony. Z pewnoscia latwo nie bedzie, zwazywszy, ze nie byl to jednorazowy seks po wodce, a pelne zaangazowanie, rowniez na plaszczyznie duchowej i mentalnej. Mozna tez sie rozwiesc, czesto to zdrowsze wyjscie z patowej sytuacji, choc na slowo rozwod wiekszosc sie wzdryga. Istnieje jednak wtedy szansa na ponowne ulozenie sobie zycia. Dzis trudno Ci o tym myslec, ale w tym wariancie jest wedlug mnie wiecej sensu, niz w wizji toksycznego domu. Taki dom nie jest dobry dla nikogo, a juz na pewno nie dla dzieci. Czasem warto walczyc, czasem trzeba jednak odpuscic, bo nie ma wyjscia. Z pewnoscia nie da sie z tym przejsc do porzadku dziennego, czy po prostu zapomniec. Milosc to dobrowolnosc, zdrada jest zwykle pochodna wyblaklego porzadania, zwyklego znudzenia, braku zrozumienia, czy zwyczajnie potrzeba ludzkiej natury. A moze sie myle? Dobrze jest poczytac rozne opinie, albo skorzystac z pomocy psychologa. Warto dbac o glowe, tak samo jak o zeby, czy wlosy. Temat: Żona zdradziła mnie z mężem swojej koleżanki Mariusz G.: Po zdradzie zwykle wszystko sie wali. Nie da sie zapomniec, poza tym tli sie wiecznie w czlowieku ta chec dosrania osobie, ktora zdradzila. Kazdy facet w takiej chwili zastanawia sie jak ona to robila, czy bylo jej lepiej z nim, niz ze mna, etc. Podejrzewam, ze podobnie jest u kobiet. Coz, po 20 latach kazdy moze sie wypalic, znudzic, a czesto dzieje sie to znacznie szybciej. Najczesciej nie ma juz drogi powrotnej. Zbudowalismy sobie kulture stojaca w sprzecznosci do naszej natury. Natury, ktora lubi odkrywac, lubi to co nowe, jest ciekawa, oczekuje innosci i swiezosci. Niewielu udaje sie wytrwac w wiernosci az po grob. Dzis, w elektronicznym swiecie przeplywu danych jest to szczegolnie trudne, gdyz tylko przycisk dzieli nas od otwarcia roznych drzwi. I tylko szkoda tych 20 lat wspolnego zycia, jednak taka zdrada jest sygnalem, oznaka tego, ze cos sie spieprzylo. Z czegos takiego nalezy wyciagnac wnioski i zastanowic sie co dalej. Jesli nerwy pozwola, a milosc jest silna, zapewne bedziesz probowal walczyc. W tej walce potrzeba rowniez zaangazowania zony. Z pewnoscia latwo nie bedzie, zwazywszy, ze nie byl to jednorazowy seks po wodce, a pelne zaangazowanie, rowniez na plaszczyznie duchowej i mentalnej. Mozna tez sie rozwiesc, czesto to zdrowsze wyjscie z patowej sytuacji, choc na slowo rozwod wiekszosc sie wzdryga. Istnieje jednak wtedy szansa na ponowne ulozenie sobie zycia. Dzis trudno Ci o tym myslec, ale w tym wariancie jest wedlug mnie wiecej sensu, niz w wizji toksycznego domu. Taki dom nie jest dobry dla nikogo, a juz na pewno nie dla dzieci. Czasem warto walczyc, czasem trzeba jednak odpuscic, bo nie ma wyjscia. Z pewnoscia nie da sie z tym przejsc do porzadku dziennego, czy po prostu zapomniec. Milosc to dobrowolnosc, zdrada jest zwykle pochodna wyblaklego porzadania, zwyklego znudzenia, braku zrozumienia, czy zwyczajnie potrzeba ludzkiej natury. A moze sie myle? Dobrze jest poczytac rozne opinie, albo skorzystac z pomocy psychologa. Warto dbac o glowe, tak samo jak o zeby, czy ładnie i dobrze napisane :) Temat: Żona zdradziła mnie z mężem swojej koleżanki Czytałem już o kilku podobnych sytuacjach na tym forum i wiem, że nie jesteśmy żadnym "wyjątkowym" przypadkiem. Wiem, że 20 lat związku to kawał czasu, biochemia miłości może się wyczerpać. Wiem, że kochanek w życiu kobiety to oznaka szukania czegoś nowego, ożywiającego....wiem...tylko to teoria, a najgorzej jest praktykę przerabiać na własnej skórze... 10 lat temu, gdy byliśmy pod koniec studiów też miała "kochanka" będąc ze mną, ale wtedy twierdziła, że mnie już nie kocha. Ja o nią bardzo walczyłem i "wybrała" mnie. Pobraliśmy się. Mamy 2 dzieci (8 i 4 lat). 2 lata temu zdradzałem ją emocjonalnie - wiem że mogła (i pewnie jest) to główna przyczyna tego co teraz się stało. Była to przyjaciółka z młodości z którą korespondowałem będąc w liceum, wymienialiśmy się zdjęciami, pisaliśmy o wszystkim, nigdy się nie spotkaliśmy (mieszka w Brazylii). 2 lata temu odnalazła mnie i zaczął się gorący "romans mailowy", dużo słów o miłości, uczuciach. Moja żona to odkryła. Oszukiwałem ją przez ponad rok. Potem zakończyłem.... Wiem, że przeszłości nie cofnę. Uważam, że bardzo kocham żonę, nie umiem wyobrazić sobie życia bez niej i zaczyna do mnie docierać, że przyszłe życie będzie inne, zdecydowanie inne niż wcześniej. Wiem, że ją zaniedbywałem pod kątem rozmów, czułości (nie mówię o seksie), pokazywania troskliwości, bo pieniędzy nam nie brakuje - tu znów chyba jest to jedna z bardziej standardowych sytuacji - jedne potrzeby mamy zaspokojone to zaspokajamy inne potrzeby, o których zapomnieliśmy lub które zaniedbaliśmy... Żona twierdzi, że jej nie jest potrzebna terapia, ale jak ja chcę to ona pójdzie ze mną. Chyba to dobry znak...? Temat: Żona zdradziła mnie z mężem swojej koleżanki Maciej K.: Czytałem już o kilku podobnych sytuacjach na tym forum i wiem, że nie jesteśmy żadnym "wyjątkowym" przypadkiem. Wiem, że 20 lat związku to kawał czasu, biochemia miłości może się wyczerpać. Wiem, że kochanek w życiu kobiety to oznaka szukania czegoś nowego, ożywiającego....wiem...tylko to teoria, a najgorzej jest praktykę przerabiać na własnej skórze... 10 lat temu, gdy byliśmy pod koniec studiów też miała "kochanka" będąc ze mną, ale wtedy twierdziła, że mnie już nie kocha. Ja o nią bardzo walczyłem i "wybrała" mnie. Pobraliśmy się. Mamy 2 dzieci (8 i 4 lat). 2 lata temu zdradzałem ją emocjonalnie - wiem że mogła (i pewnie jest) to główna przyczyna tego co teraz się stało. Była to przyjaciółka z młodości z którą korespondowałem będąc w liceum, wymienialiśmy się zdjęciami, pisaliśmy o wszystkim, nigdy się nie spotkaliśmy (mieszka w Brazylii). 2 lata temu odnalazła mnie i zaczął się gorący "romans mailowy", dużo słów o miłości, uczuciach. Moja żona to odkryła. Oszukiwałem ją przez ponad rok. Potem zakończyłem.... Wiem, że przeszłości nie cofnę. Uważam, że bardzo kocham żonę, nie umiem wyobrazić sobie życia bez niej i zaczyna do mnie docierać, że przyszłe życie będzie inne, zdecydowanie inne niż wcześniej. Wiem, że ją zaniedbywałem pod kątem rozmów, czułości (nie mówię o seksie), pokazywania troskliwości, bo pieniędzy nam nie brakuje - tu znów chyba jest to jedna z bardziej standardowych sytuacji - jedne potrzeby mamy zaspokojone to zaspokajamy inne potrzeby, o których zapomnieliśmy lub które zaniedbaliśmy... Żona twierdzi, że jej nie jest potrzebna terapia, ale jak ja chcę to ona pójdzie ze mną. Chyba to dobry znak...?Wiesz co czuje kobieta której maż dzieli się z inna uczciami??? Rozmowami o wszystkim? Swoimi plnamai, marzeniami? Czuje sie niepotrzebna i mysli nie tylko - on mnie juz nie kocha, nie szanuje, ale - ze mna tak od dawna nie rozmawiał albo nigdy. Wiec choć tego nie pojmujesz w ten sposób zdadziliście oboje i teraz oboje musicie o siebie walczyc z takim samym zaangazowaniem. Jesli żona obiecała,ze tamto ejst zakończone to musi tak byc a jesli nie bedzie..nie rób sobie złudzeń. Mozesz ich rozdzielic tylko w jeden spsób wybaczajacv okazujac wspaniałomyslnośc zabiegajac i kochając jak za dawnych lat zupełnie tak jakby tych lat nie było. jesli zemsta i urażona duma zajmują Ci wiecej miejsca emocjonalengo niz miłosc do niej - odpusc i pozwól jej odjeść. Wanda B. nauczycielka języka angielskiego Temat: Żona zdradziła mnie z mężem swojej koleżanki Każdy odpowiada za siebie. Twój "romans" może i miał wpływ na decyzje zony o zdradzie, ale nie jest powodem zdrady - to, ze poszła z innym facetem do łózka było jej autonomiczna decyzją. Tym bardziej, ze kontakt z koleżanką zza oceanu uciąłeś rok temu a żonę poprosiłeś o wybaczenie. Ja bym postawiła sprawę jasno - albo kończy romans definitywnie, idziecie wspólnie na terapię albo odchodzisz i informujesz zdradzaną żonę. Półśrodki zazwyczaj nie post został edytowany przez Autora dnia o godzinie 20:37 Temat: Żona zdradziła mnie z mężem swojej koleżanki Wiem, że nie ma idealnego rozwiązania... Czas wyleczy rany...? konto usunięte Temat: Żona zdradziła mnie z mężem swojej koleżanki Maciej K.: Wiem, że nie ma idealnego rozwiązania... Czas wyleczy rany...?jedne wyleczy, a inne przerodzi w bolesne, przewlekłe dolegliwości. Temat: Żona zdradziła mnie z mężem swojej koleżanki Macieju 1. Wybaczasz żonie i zapominasz (nie snujesz przypuszczeń i nie myślisz czy było lepiej czy gorzej) 2. Umawiasz się na spotkanie z "kochasiem" i dajesz mu w zęby (ja bym mu wper...dlił) nie wiem jak ty się zapatrujesz na przemoc, ale jak kutas wiedział że ona ma męża i poszedł to mu się należy 3. Informujesz go że jak się dowiesz że jeszcze raz się z nią choćby kontaktował to powiadomisz o wszystkim jego żonę 4. Żonie robisz raban na pół osiedla, a później się z nią godzisz tak żeby słyszało już całe osiedle (tylko dzieci wyślij do dziadków) Jak to nie pomoże to sobie odpuść jest tyle pięknych i mądrych kobiet. Temat: Żona zdradziła mnie z mężem swojej koleżanki Sebastian S.:2. Umawiasz się na spotkanie z "kochasiem" i dajesz mu w zęby (ja bym mu wper...dlił) nie wiem jak ty się zapatrujesz na przemoc, ale jak kutas wiedział że ona ma męża i poszedł to mu się należy No wiedział, że ma męża, ale przecież jej nie zgwałcił, sama poszła, zupełnie dobrowolnie. Nie jest niebezpieczne to, że on wiedział i skorzystał. Złe jest to, że oboje małżonkowie są na etapie, w którym czują potrzebę zdrady. Nie mąż koleżanki, to chłopak z ogłoszenia, czata, ktokolwiek. Oczywiście można pójść i lutnąć w nosa facetowi, ale w zasadzie niczego to nie zmieni, poza chwilowym poczuciem satysfakcji. Ból, zadra, drzazga, żal, nieufność, to wszystko pozostanie. Można okładać słup po przypadkowym wpadnięciu na niego, ale jakoś specjalnie nikomu to nie pomoże. Paradoksalnie związki nie zawsze są do bólu szczere. Czasem trudno komuś powiedzieć w twarz...Znudziłeś/znudziłaś mi się. W związkach obowiązuje często poprawność polityczna, która amputuje prawdę. Stąd bardzo często na zwierzenia idzie się do przyjaciółki, przyjaciela, bo tam można dużo więcej. Nie każdy jest na tyle otwarty, elastyczny i wyluzowany, aby zaproponować żonie lub mężowi zabawę w swingersów. zdradę kontrolowaną. Tak więc siedzi sobie większość w zadeklarowanej wierności, ale co rusz w głowie snują się różne myśli. Pytanie jaką formę przyjmuje zdrada. Czy jest to głód zwykłej fizyczności i potrzeba odmiany, czy zdrada ma inny charakter. Seks można sobie jakoś ubarwić, ale kiedy czyjaś psychika, charakter, brak higieny etc. stają się trudne do zniesienia, wtedy pozostaje wywiesić białą flagę i wiać, gdzie pieprz rośnie. Jak tak dookoła patrzę i widzę ilość rozwiedzionych par i nieszczęśliwych ludzi, to wpada mi do głowy dość żałosna analogia. Być może w kwestii partnerstwa mamy dokładnie to samo, co w świecie ciuchów, zapachów i pokarmów. Nikt nie jada przez kilka lat chleba z tym samym okładem, zmieniamy perfumy, auta, ciuchy, pastę do zębów, kolor włosów i masę innych rzeczy. Czy nie jest podobnie z kwestii partnerstwa? To złe, ale nie każdy umie powstrzymać w sobie chęć odmiany. Wtedy kulturalnie należy się rozstać, podziękować sobie za najlepsze lata, a nie bić, kopać i opluwać. Sama przysięga małżeńska jest z założenia ułomna. Nikt w końcu nie wie, czy będzie w stanie jeszcze kochać za lat kilka...Można to krytykować, potępiać, niestety nie da się tego zmienić. Temat: Żona zdradziła mnie z mężem swojej koleżanki NapisałeśCzuję się też potężnie upokorzony tym, że siedział ze mną przy jednym stole, śmiał się, rozmawiał, a równocześnie miał moją żonę...To chyba naturalna reakcja mnie jako "samca".... Naturalnie samiec zaznaczył by swoje terytorium. Jak byłem bardzo młody i zdradziła mnie dziewczyna (spotkała się z niem a nie spała) mieliśmy wówczas po 15 lat, to kolesiowi (który wiedział że się spotykamy) wlałem 4 razy. Do niej zadzwoniłem i powiedziałem że wleję mu 20 bo tyle minut na nią czekałem jak sobie z nim herbatkę piła. Powiedziałem że za każdym razem gdy mu wleje to przypomnę mu za co zbiera te bęcki i obiecałem jej że ją znienawidzi. Pewnie dodatkowym plusem jest to że zanim pójdzie z inną dziewczyną upewni się 5 razy czy nie ma faceta. Po 4 razie było mi szkoda faceta, ale oni się już nigdy nie spotykali. Po roku jak go spotkałem na ulicy to przysięgał że się z nią nie widuje, choć mnie już było gancegal :) Temat: Żona zdradziła mnie z mężem swojej koleżanki Okay, ale stosując tą retorykę, powinieneś też wlać babie. Ona mało, że wiedziała, że jest z Tobą, to dodatkowo kłamała całując się najpierw z jednym, a potem z drugim. Chłopak tylko skorzystał. Przyszła ładna dziewczyna, dała mu swoje usta, czy cokolwiek innego, to wziął. Jak to samiec, wyszedł z założenia, że widocznie jest lepszy, bo kobieta idzie z ustami do niego. Ja tam nie jestem za tym, żeby kogokolwiek bić. Nie mamy nikogo na własność. Coś się skończyło, jest do dupy, ktoś się męczy, więc trzeba odejść. Trzeba to tylko powiedzieć otwartym tekstem. W klatce to można trzymać chomika, ptaka, jaszczurkę i patyczaki. Nawet jeśli zlejesz faceta, wystraszysz kobietę, to na co Ci w łóżku obok dama, która zamykając oczy myśli o innym. Myśli kontrolować się na szczęście nie da póki co. A zdrada zaczyna się w głowie, jest oznaką, że w związku coś gnije. Pomijam naturalnie ludzi, którzy muszą, bo się uduszą....jak innej nie ruszą. Reasumując, do naprawy czegokolwiek należy używać przeznaczonych do tego narzędzi, a jak coś się sypie, to trzeba to zezłomować. Walenie łomem w maskę samochodu sprawy nie polepszy :) Temat: Żona zdradziła mnie z mężem swojej koleżanki Tutaj się bardzo mylisz Mariuszu bo w dużym stopniu to TWOJA wina że ona cię zdradziła, oczywiście nie 100% ale przynajmniej 50% więc powinieneś jeszcze wlać sobie ;) Poza tym kobiet się nie powinno bić w końcu jesteśmy silniejsi fizycznie niż G.: Okay, ale stosując tą retorykę, powinieneś też wlać babie. Ona mało, że wiedziała, że jest z Tobą, to dodatkowo kłamała całując się najpierw z jednym, a potem z drugim. Chłopak tylko skorzystał. Przyszła ładna dziewczyna, dała mu swoje usta, czy cokolwiek innego, to wziął. Jak to samiec, wyszedł z założenia, że widocznie jest lepszy, bo kobieta idzie z ustami do niego. Ja tam nie jestem za tym, żeby kogokolwiek bić. Nie mamy nikogo na własność. Coś się skończyło, jest do dupy, ktoś się męczy, więc trzeba odejść. Trzeba to tylko powiedzieć otwartym tekstem. W klatce to można trzymać chomika, ptaka, jaszczurkę i patyczaki. Nawet jeśli zlejesz faceta, wystraszysz kobietę, to na co Ci w łóżku obok dama, która zamykając oczy myśli o innym. Myśli kontrolować się na szczęście nie da póki co. A zdrada zaczyna się w głowie, jest oznaką, że w związku coś gnije. Pomijam naturalnie ludzi, którzy muszą, bo się uduszą....jak innej nie ruszą. Reasumując, do naprawy czegokolwiek należy używać przeznaczonych do tego narzędzi, a jak coś się sypie, to trzeba to zezłomować. Walenie łomem w maskę samochodu sprawy nie polepszy :) Temat: Żona zdradziła mnie z mężem swojej koleżanki Porady psychologiczne - dobrze choć ze bezpłatne... zdradziła cie zona -wpier...dol kochankowi - jak cie zdradziła z nim 10 razy po 0,5 h to rozłóz to na minuty a wyjdzie pewnie 300 wiec wpier...dol mu 300 razy :-) uważaj tylko żebys ty rogacz... nie był lichszej postury lub waleczności bo jeszcze kochas tobie wpier..oli Temat: Żona zdradziła mnie z mężem swojej koleżanki Sebastian S.: Tutaj się bardzo mylisz Mariuszu bo w dużym stopniu to TWOJA wina że ona cię zdradziła, oczywiście nie 100% ale przynajmniej 50% więc powinieneś jeszcze wlać sobie ;) Poza tym kobiet się nie powinno bić w końcu jesteśmy silniejsi fizycznie niż wiadoma sprawa z tym biciem. A co do pierwszej części wypowiedzi, to takie myślenie daje przyzwolenie na zdradę, tak jak kłopoty finansowe na kradzież. W końcu jest coś pomiędzy winą a karą, zdradą. Dialog jest tym czymś :) Zawsze można próbować się dogadać, czy żegnamy się, czy zmieniamy coś między nami, czy swingersujemy .... Nie znam statystyk, wiem natomiast jedno, że wszystko z czasem się nudzi. Człowiek nie jest bezkresnym oceanem pokładów intelektualnych, nieskończoną oazą podniety. Sam fakt, że faceci zdradzają swoje żony z nie zawsze ładniejszymi paniami. Czasem żona jest śliczna, a ta nowa......cóż, szału nie ma. Czasem chodzi po prostu o odmianę, nowy zapach w sypialni, nową inspirację psychiczną, cokolwiek, być może o zwykły flirt, potrzebę adoracji i bycia adorowanym. Każdy sam musi sobie na to odpowiedzieć. Wymarzoną sytuacją jest, gdy ludzie potrafią się inspirować całe życie na każdej płaszczyźnie wzajemnych relacji i nawet, gdy z wiekiem spada libido, potrafią mieć wspólne sprawy, tematy, pasje. Niektórym przecież się udaje. W dzisiejszym pędzącym świecie, świecie płciowej niezależności, zachwiania ról męskiej i damskiej, łatwej drogi elektronicznego flirtu poprzedzającego ten właściwy kontakt, to wszystko staje się niebywale trudne. Dwadzieścia lat temu trzeba było wyjść z domu, żeby zdradzić. Dziś wystarczy smartphone i można zaczynać flircik siedząc na kiblu, gdy mąż, żona kręcą się po pokoju. Bardzo szeroki, indywidualny, wielowątkowy temat, którego na łamach GL rozwiązać się nie da. Każdy sam musi rozwiązać swój kłopot poprzez dialog i określone zachowania będące jakimś konsensusem rozmowy pomiędzy panią a panem.

mąż mnie zdradził forum