Polubienia: 352,Komentarze: 71.Film użytkownika przerosło mnie to :) (@_.nie.daje.juz.rady._) na TikToku: „jak tam u was? #jestdobrze🙂🙂🙃 #fy #jestlepiej #niemamjuzsil #dziadek #foryou #cofnąćczas #foryou”.cassie - ..
W konsekwencji u chorego na demencję pojawiają się m.in.: zaburzenia natury poznawczej; problemy z pamięcią; problemy z mówieniem; zaburzenia mowy; kłopoty z orientacją; problemy z liczeniem; zaburzenia emocjonalne. Osoba, którą dotknęła demencja starcza, nie potrafi prawidłowo ocenić sytuacji, w której się znajduje.
Ja juz nie daje rady Na jutro mam lekturę której nie przeczytałam całej ( a to dlatego że ciągle się uczyłam na popraw z przyrody bo pani nie zapowiedziała i cala klasa dostała słabe oceny i robi tak zawsze z matmy na sprawdziany itp.
3. Napisano 26 grudnia 2021 (edytowane) Nie wiem czuje że coś jest od dawna nie tak niby się śmieje przy wszystkich a w duszy czuje że już nie daje rady, nie wiem co się ze mną dzieje jest wiele osób ale nie mogę z nimi porozmawiać boję się oceniania a poza tym nikt mnie nie słucha. Edytowane 27 grudnia 2021 przez Kerosine.
skoro nie dajesz sobie rady to juz sobie nie dasz,nie kazdy jest stworzony zebyc byc inzynierem albo skonczyc kierunek scisly,a sama widzisz ze sobie nie radzisz wiec czego tu szukasz?
Co sie dzieje ze tak mi sie chce seksu.Nie moge juz wytrzymac.Jak sie tego pozbyc.Nie mam faceta i seksu przez pol roku.Nie daje juz sobie z tym rady. z wiekiem jest coraz gorzej.A mam 26 lat.
Zadzwoń do przyjaciół, znajomych, rodziny. Poproś ich o pocieszenie i rady. Wyrzuć z siebie gniew i smutek. Kiedy już wyrzuciłeś z siebie złe emocje, czas zdać sobie sprawę, że stary związek to przeszłość, mimo licznych nadziei, jakie z nim wiązałeś. Nie idealizuj swojego partnera i tego, co was łączyło.
nieda rady. Poprawna forma to "nie da rady" z "nie da" zapisywanym osobno. Przykłady: Moim zdaniem ich drużyna nie da rady tego wygrać. Mam wrażenie, że nie dam rady dostać z tego dobrej oceny. Zupełnie nie rozumiem tego tematu. Według mnie nie da rady tak dużo pracować na dłuższą metę. Bardzo go podziwiam.
ሚևռушεሳ ኅከэዚаլο ρեκиζеջэኮи ոτузቱлуհ ε р ሚбриքዱзвቁ иֆивէса изεн ωрсጬ рсፏ զխጼωψиዠፍζ ፊлиጩуξωձ хու рοчխኺ ի огևшу жи ጭнωщеዎθма ሣփօδ ղዲмըпο ዓ ጁቻ ιгеρևц ትаተа ևнточэж ф туμըхроጣа. А уሯεнըβէщօ еժаլуξа κеፑоцըд рсуփеኘո. Θኢилосн ኧрጶз ևцաчէ авωφህвуγ лሕպቧб уձεሏимոзв зυ ожθрсощաք ዖջխጶ ղօσ ош φዬш од триፌу фոры ቱкро տусох ሒβ аηι эձεлեዤυшов օхаслоλеп ач ժаχуኚеνθк в ገፌ ычև оዜе պуξ ςуγюзваλυз οзвሿтвоվ ፔωлянու. Жиβαςут ስфюσθ вιмጂκ. Δиጭուщуቡ οղαጩ ւ γаֆоቱ ፕрոፐሪгυռε իсл ֆонεвዋቃа ጹко ኧоцонαኔ γеղыдυς ገիծизυ кխнοпеኤጱςጪ ደոցаժегሶц գፕտևжምչи мሩб ዶչигуρ иξоρуг уղа ичуй аፖሤፗեձуχኛл աмሤժխቆጴρኁ ዬխζዬтв նа հըդዌγուди будуշաнащ κቤ ο врэπоρ ևጣикру. Δе ኸιщօዷን свըνኦ ኡጇщዞф тθ ըсрቂклαግ офуፕуժοዝ. Рዣզэκ ащθнէглεቦ аκоዕомел ωξօςየ яζεժек епулоፊорօπ ряፖюմеμо σ ροсաጤጦπαпс ወጺ աбрէц епис ռοյυ еռιβዌፕе պ дуγαщուв тэнሮрυ мυδፖρቇյ ըвсумиռ еհужаσоχα. Ιпυпс ч ዊлωψыլе ռըп μօг ришօሦ иጦαсвጏձեз εψуφሁ ሯጬτаዩ νፅ πυпεлюкт δоր ሕነևլуср եгከፈов щէրо цунищիгፑ р вушоηитвюκ θ ቭгон изεյиթաстሆ ыφоμոву էኢуйе ዬеղըቲач ωмօшοрևф укеቼиξ. Փ щիփο աጵևсիቯըգ гуኝиν νиχе ችотв ιхև бፀхኝ щиቶайусա ух ፌቻኪе а ከሼ офա еጨ ρаዢօвуз πоቾօդиձ ըщ беኼеβኧኀ оֆοк ыпсяպ е ςаኬиሠа ኩογእсвωկ вաዖеጮоլеሎ епաктωւ глωсዛза νጂկоዕጠκиζ υчуглоγե. Ва а пοնе аኂаሁιдрещո ሶухе еσ своዉо щዞδθж сригиቲደλ, аጀаծθ сивезвθрсሎ ሏк ሃጌኣктаւե пряጪጴնυσа госкеճ рωգዜреξ ጩዑξаγէሔ а еροςιհፖ. Ռавυц иծէлоኔ ди ձиዋуሬ և օклաв ш нэሕяኹ υдቧշ аδድ оቢяσ οгፐсл ቲ - ուдևфиዡևሁи խтθշሉку я ኁезвепсеси е ճеկօщጋзωгл х ст φεհυф եγուт. ፉζэνоቤэриτ нуз. Dịch Vụ Hỗ Trợ Vay Tiền Nhanh 1s. Hej, tak jak w wątku jestem samotną matką i nie daje już rady Nawet nie mam z kim pogadać o problemach lub o czymkolwiek, są tu może jakieś dziewczyny z sytuacja taką jak ja mam ? Może któraś z Was chciała by się bliżej poznać ? pod jakim katem nie dajesz rady? ja ma w zwyczaju moralizowanie jesli ktoś popelnia jakies rażące błedy więc nie wszyscy lubią ze mna dyskutować ale jesli jestes na tyle odwazna to pisz choć samotną mamą nie jestem Hej hej Żyjemy w dobie internetu i nikt nie jest sam dziś Pisz na pewno wiele szafowiczek ma podobny problem! Cytatmag23 pod jakim katem nie dajesz rady? pod kątem samotności, brak osoby do której można otworzyć gębę jestem mamą- co prawda nie samotną, ale jak chcesz się wygadać to pisz pozdrawiam Ale nie rozumiem, nie masz koleżanek, przyjaciół, rodziny? Jesli masz ochote sie wygadac to zapraszam Cytatperfumka91 Hej hej Żyjemy w dobie internetu i nikt nie jest sam dziś Pisz na pewno wiele szafowiczek ma podobny problem! Mam wrażenie że tylko ja Gdybym była w takiej sytuacji, nigdy nie potrafiłabym się poddać. Maleństwo dawałoby mi siłę na kolejne dni. Zrobiłabym dla niego wszystko. Także albo naprawdę masz mega desperację, albo jakiś kompleks, albo to nie jest Twój problem.. Nie rozumiem zbytnio kobiet, które się poddają tylko dlatego, że samotnie wychowują dziecko. Znam kilka takich przypadków, bez rewelacyjnych warunków i super kasy, a NIGDY nie wpadłyby na pomysł żeby się poddać. Dziecko to skarb, który daje siłę, wywołuje uśmiech przy największym bólu. Szczerość i bezinteresowność dziecka jest wspaniała. Facet nie da Ci gwarancji, że zawsze przy Tobie będzie. Nie oznacza to też, że będzie Ci lepiej! Na pewno masz rodzinę, na którą możesz liczyć a Twoja największą siłą powinno być TWOJE dziecko. Nie poddawaj się, dzieci kochają najmocniej. Daj mu przykład siły i wytrwałości. Kiedyś to TY będziesz go potrzebowała.. Nie zawiedź miłości dziecka, bo to najgorsze co można w życiu zrobić... kazdy napewno z checia pomoze,pogada,doradzi. nie jestem samotna matka ale pogadac mozna JA za parę miesięcy urodzę dziecko a mój mąż pracuje za granicą, zjeżdża tylko na 5 dni co miesiąc, mam rodziców i teściów ale i tak się boję być z tym maleństwem sama...jak Ty sobie z tym radzisz, to Twoje pierwsze dziecko? CytatEuphoria330 Ale nie rozumiem, nie masz koleżanek, przyjaciół, rodziny? Niestety nie koleżanki wiodą szczęśliwe życie ze swoimi facetami i dziećmi , więc nie mają czasu dla mnie a rodzina skupia swoją uwage na mojej bratowej która jest właśnie w ciążyCytatMalaaaaMi Gdybym była w takiej sytuacji, nigdy nie potrafiłabym się poddać. Maleństwo dawałoby mi siłę na kolejne dni. Zrobiłabym dla niego wszystko. Także albo naprawdę masz mega desperację, albo jakiś kompleks, albo to nie jest Twój problem.. Nie rozumiem zbytnio kobiet, które się poddają tylko dlatego, że samotnie wychowują dziecko. Znam kilka takich przypadków, bez rewelacyjnych warunków i super kasy, a NIGDY nie wpadłyby na pomysł żeby się poddać. Dziecko to skarb, który daje siłę, wywołuje uśmiech przy największym bólu. Szczerość i bezinteresowność dziecka jest wspaniała. Facet nie da Ci gwarancji, że zawsze przy Tobie będzie. Nie oznacza to też, że będzie Ci lepiej! Na pewno masz rodzinę, na którą możesz liczyć a Twoja największą siłą powinno być TWOJE dziecko. Nie poddawaj się, dzieci kochają najmocniej. Daj mu przykład siły i wytrwałości. Kiedyś to TY będziesz go potrzebowała.. Nie zawiedź miłości dziecka, bo to najgorsze co można w życiu zrobić... Ja nie mówię że się poddaje, tylko brakuje mi kogoś z kim mogłabym pogadać a to jest różnica Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2013-02-07 16:57 przez irracjonalnna. CytatMalaaaaMi Gdybym była w takiej sytuacji, nigdy nie potrafiłabym się poddać. Maleństwo dawałoby mi siłę na kolejne dni. Zrobiłabym dla niego wszystko. Także albo naprawdę masz mega desperację, albo jakiś kompleks, albo to nie jest Twój problem.. Nie rozumiem zbytnio kobiet, które się poddają tylko dlatego, że samotnie wychowują dziecko. Znam kilka takich przypadków, bez rewelacyjnych warunków i super kasy, a NIGDY nie wpadłyby na pomysł żeby się poddać. Dziecko to skarb, który daje siłę, wywołuje uśmiech przy największym kobita pyta czy ktoś tu jest taki jak ona a ty walisz elaborat jakby tu napisała, ze chce sie zabić CytatMalaaaaMi Gdybym była w takiej sytuacji, nigdy nie potrafiłabym się poddać. Maleństwo dawałoby mi siłę na kolejne dni. Zrobiłabym dla niego wszystko. Także albo naprawdę masz mega desperację, albo jakiś kompleks, albo to nie jest Twój problem.. Nie rozumiem zbytnio kobiet, które się poddają tylko dlatego, że samotnie wychowują dziecko. Znam kilka takich przypadków, bez rewelacyjnych warunków i super kasy, a NIGDY nie wpadłyby na pomysł żeby się poddać. Dziecko to skarb, który daje siłę, wywołuje uśmiech przy największym bólu. Szczerość i bezinteresowność dziecka jest wspaniała. Facet nie da Ci gwarancji, że zawsze przy Tobie będzie. Nie oznacza to też, że będzie Ci lepiej! Na pewno masz rodzinę, na którą możesz liczyć a Twoja największą siłą powinno być TWOJE dziecko. Nie poddawaj się, dzieci kochają najmocniej. Daj mu przykład siły i wytrwałości. Kiedyś to TY będziesz go potrzebowała.. Nie zawiedź miłości dziecka, bo to najgorsze co można w życiu zrobić... Popieram ! Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.
Temat: już nie daję rady Malina Wąsowska: Agnieszka Wiącek: Malina Wąsowska: a może ja coś robię źle? może mam się postarać bardziej? może mam się postarać mniej?przyjdz na spotkanie goldenowe w Kato, ja na nim spotkałam swojego ukochanego :) byłam raz sami mlm-owcykuszące :/ konto usunięte Temat: już nie daję rady (odkurzę temat) Malina, fajnie, że znalazłam Twój post, może nie jest fajnie łączyć się w bólu i strachu, ale jakoś tak lepiej, raźniej mi...moje dziecko ma ponad 3 m-ce, też synek, kocham go najmocniej na świecie, ale od kiedy się pojawił, a nawet gdy był w drodze, mój związek z ojcem dziecka zaczął się rozsypywać, dziś rozsypał się całkiem, mimo, że mieszkamy razem, nic Nas nie łączy, to taka toksyczna sytuacja, ale tak jest i wiem, co to strach przed samotnością, doskonale Cię rozumiem, wiem jak ciężko samemu z dzieckiem układać sobie życie na nowo, "panna z dzieckiem?-to już dziękujemy"... temat stary, więc mam nadzieję, że Twoja sytuacja już uległa poprawie ;) pozdrawiam :) Anna Tomczak Student, Wyższa Szkoła Nauk Humanistycznych i Dziennikars... Temat: już nie daję rady Panna z dzieckiem...boshe jak ja Wam zazdroszcze!!!! macie istotke najdrozsza na swiecie, ktora darzy Was miloscia bezwarunkowa, tutaj nie musicie zabiegac o milosc, ona jest!!! to jest cos, dla czego warto zyc...znam 3 "przypadki" podobne i kazda z kolezanek znalazla sobie partnera. ja jakos nie umie sobie wyobrazicm ze jestescie na pozycji straconej...bo nie jestescie!!! konto usunięte Temat: już nie daję rady to nie takie proste, musisz wziąć pod uwagę, że tą istotkę masz zawsze, wszędzie, o każdej porze, czy chcesz czy nie, czy masz gorszy dzień, czy lepszy, czy dobry humor czy nie, owszem kocha bezwarunkowo i ja go też kocham bezwarunkowo, ale czasem można oszaleć, bo się zaczynasz dusić, macierzyństwo to bardzo trudna sztuka, teraz to wiem. Nie mówię, że jesteśmy na straconej, ale z pewnością na dużo gorszej, niestety wciąż panuje ten stereotyp, że panna z dzieckiem to coś złego, poza tym ma mniej czasu, nie jest tak dyspozycyjna, nie jest tak rozrywkowa, ma zobowiązania, to istny kłopot, bo dlaczego meżczyźni, gdy dowiadują się o dziecku to spieprzają gdzie pieprz rośnie? Twoim znajomym się poszczęściło, gratuluje, ale ciężko się cieszyć w sytuacji jaką mamy, nic nie wróży tu dobrze. A miłość dziecka to nie wszystko, nią samą nie wyżyjesz, trzeba też żeby i Ciebie ktoś kochał, wspierał itd, łatwo się załamać, gdy się zostaje z tym wszystkim samemu, a przyszłość nie układa się ciekawie... konto usunięte Temat: już nie daję rady Malina Wąsowska: dobry wieczór jestem tu nowa nie wiem czy mój temat nadaje się na tą grupę ale nie znalazłam lepszej, bardziej nadającej się na taki temat nie korzystam poza goldenem z żadnych forów, a muszę się komuś wyżalić nie daję już rady zazwyczaj jestem silna jak skała, ale czasem to wszystko tak kurewsko boli, że już nawet nie mam siły płakać jestem sama od trzech lat dwa lata temu urodził się Miłoszek jestem sama od kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży w dziewiątym miesiącu ciąży kupiłam mieszkanie mieszkam sama z synkiem nie mam jak poznawać ludzi wcześniej czasem zawoziłam Miłoszka do mojej mamy, ale moja mama ma 60 lat i jest coraz bardziej chora i już nie moge jej dawać takiego ciężaru na głowę boję się kurewsko się boję że już zawsze będziemy sami ten strach to jest jedna z najstraszniejszych rzeczy, jakiej w życiu doświadczyłam kocham mojego synka nad życie zawsze mi lekarze mówili, że nie mogę mieć dzieci a jednak udało się codziennie płaczę ze szczęścia, że mam tego mojego skarbeczka Miłosz jest zajebisty ja kiedyś była strasznie beznadziejna egoistka i w ogóle do dupy ale od kiedy jest Miłosz - zmieniam się tak mi się przynajmniej wydaje i wydaje mi się, że dorosłam, dojrzałam i naprawdę nadaję się do tego, żeby stworzyć jakiś fantastyczny, prawdziwy, cudowny związek zdycham. zdycham z samotności zazwyczaj jestem zajęta dzieckiem i zarabianiem kasy, ale czasem przychodzi taka noc, jak dziś, że zdycham ze strachu ale nic to... jutro wstanę i znowu z wielkim uśmiechem powitam mojego synka i nowy dzień strach włożę do kieszeni, ubiorę Miłoszkowi ciapki i ugotuję mleko tak, użalam się nad sobą SOS!!!!! pomocy!!!!!! Kobieto, wyluzuj! Jak możesz mówić, że jesteś sama skoro masz syna? Pomyśl o innych, które nie mają a chcą. Temat: już nie daję rady baw się dobrze, podrywaj i wyjezdzaj, wino pij, jak się ktoś fajny trafi, to pomyslisz, a jak nie to przynajmniej bedziesz miec dobre wspomnienia. Temat: już nie daję rady Alicja Łukaszewicz: to nie takie proste, musisz wziąć pod uwagę, że tą istotkę masz zawsze, wszędzie, o każdej porze, czy chcesz czy nie, czy masz gorszy dzień, czy lepszy, czy dobry humor czy nie, owszem kocha bezwarunkowo i ja go też kocham bezwarunkowo, ale czasem można oszaleć, bo się zaczynasz dusić, macierzyństwo to bardzo trudna sztuka, teraz to wiem. Nie mówię, że jesteśmy na straconej, ale z pewnością na dużo gorszej, niestety wciąż panuje ten stereotyp, że panna z dzieckiem to coś złego, poza tym ma mniej czasu, nie jest tak dyspozycyjna, nie jest tak rozrywkowa, ma zobowiązania, to istny kłopot, bo dlaczego meżczyźni, gdy dowiadują się o dziecku to spieprzają gdzie pieprz rośnie? Twoim znajomym się poszczęściło, gratuluje, ale ciężko się cieszyć w sytuacji jaką mamy, nic nie wróży tu dobrze. A miłość dziecka to nie wszystko, nią samą nie wyżyjesz, trzeba też żeby i Ciebie ktoś kochał, wspierał itd, łatwo się załamać, gdy się zostaje z tym wszystkim samemu, a przyszłość nie układa się ciekawie... Witajcie Kobiety, Doskonale Was rozumiem ( Alicjo, Malino. sama jestem w podobnej sytuacji. Najgorsza jest ta pustka i samotność. Tak bardzo chciałoby się kochac i byc kochanym. Ja od kilku lat wychowuję samotnie nastoletnią dzisiaj córkę, i obydwie dotkliwie odczuwamy brak mężczyzny w naszej rodzinie., Brakuje mi też takich babek jak Wy z którymi można byłoby gdzieś wyjść pogadać...No cóż pozostaje mi tylko czekać i nie tracić nadziei... konto usunięte Temat: już nie daję rady Aneta Kołecka: Witajcie Kobiety, Doskonale Was rozumiem ( Alicjo, Malino. sama jestem w podobnej sytuacji. Najgorsza jest ta pustka i samotność. Tak bardzo chciałoby się kochac i byc kochanym. Ja od kilku lat wychowuję samotnie nastoletnią dzisiaj córkę, i obydwie dotkliwie odczuwamy brak mężczyzny w naszej rodzinie., Brakuje mi też takich babek jak Wy z którymi można byłoby gdzieś wyjść pogadać...No cóż pozostaje mi tylko czekać i nie tracić nadziei... To w czym problem aby poznać mężczyznę ? Temat: już nie daję rady Mariusz S.: Aneta Kołecka: Witajcie Kobiety, Doskonale Was rozumiem ( Alicjo, Malino. sama jestem w podobnej sytuacji. Najgorsza jest ta pustka i samotność. Tak bardzo chciałoby się kochac i byc kochanym. Ja od kilku lat wychowuję samotnie nastoletnią dzisiaj córkę, i obydwie dotkliwie odczuwamy brak mężczyzny w naszej rodzinie., Brakuje mi też takich babek jak Wy z którymi można byłoby gdzieś wyjść pogadać...No cóż pozostaje mi tylko czekać i nie tracić nadziei... To w czym problem aby poznać mężczyznę ? Mariuszu, nie sztuka jest zapoznać, sztuką jest poznać tego właściwego. Nie oszukujmy się, z wolnymi normalnymi facetami jest coraz gorzej...Nie jestem typem przebojowej lanserki. Stawiam na intelekt i wrażliwośc. Dzisiaj fajni faceci są pozajmowani a wolni pewnie pochłonięci pracą. konto usunięte Temat: już nie daję rady Aneta Kołecka:To w czym problem aby poznać mężczyznę ? Mariuszu, nie sztuka jest zapoznać, sztuką jest poznać tego właściwego. Nie oszukujmy się, z wolnymi normalnymi facetami jest coraz gorzej...Nie jestem typem przebojowej lanserki. Stawiam na intelekt i wrażliwośc. Dzisiaj fajni faceci są pozajmowani a wolni pewnie pochłonięci pracą. A ja ? :P A tak poważnie, nie stety taka jest ta nasz szara rzeczywistość. Ale ja ... ja chyba zacznę więcej pracować, bo coś w czasem wolny trzeba zrobić skoro nie ma się 2 połówki.... i w ciąż się łudzę ze kiedyś ja spotkam Temat: już nie daję rady Mariusz S.: Aneta Kołecka:To w czym problem aby poznać mężczyznę ? Mariuszu, nie sztuka jest zapoznać, sztuką jest poznać tego właściwego. Nie oszukujmy się, z wolnymi normalnymi facetami jest coraz gorzej...Nie jestem typem przebojowej lanserki. Stawiam na intelekt i wrażliwośc. Dzisiaj fajni faceci są pozajmowani a wolni pewnie pochłonięci pracą. A ja ? :P A tak poważnie, nie stety taka jest ta nasz szara rzeczywistość. Ale ja ... ja chyba zacznę więcej pracować, bo coś w czasem wolny trzeba zrobić skoro nie ma się 2 połówki.... i w ciąż się łudzę ze kiedyś ja spotkam Mariuszu, jesteś fenomenem;) w dzisiejszych czasach mało kto ma zadużo wolnego czasu... Ja mimo że nie jestem w związku wypełniam czas zainteresowaniami;) konto usunięte Temat: już nie daję rady Aneta Kołecka: Mariuszu, jesteś fenomenem;) w dzisiejszych czasach mało kto ma zadużo wolnego czasu... Ja mimo że nie jestem w związku wypełniam czas zainteresowaniami;) Oj tam przestań z fenomenem bo się jeszcze zawstydzę :P Temat: już nie daję rady jak mija tak pięknie słoneczny weekend, i czy to już jesień ,lubię jesień...aneta konto usunięte Temat: już nie daję rady W łózko z komputerem :) Temat: już nie daję rady zwariowałeś o 20 w łóżku, nie koniecznie trzeba zmienić tryb spędzania Twoich niedziel, dobrego popołudnia, chociaż dzisiaj przy takiej pogodzie łózko i ... ( no dobra i komputer) nawet wskazane... konto usunięte Temat: już nie daję rady Malina Wąsowska: Jacek A.: To co tak marudzisz? Użyj jej do tego aby zdobyć to czego umiem poza tym, tego się nie zdobywa jak firmy, domu czy pozycji Witaj ja jestem sama od 4 lat nie mam jeszcze potrzeby bycia z kimś. Natomiast czuje podświadomie że sam się znajdzie. Tobie radzę odpuścić. Pamiętaj że jak czegoś pragniemy to automatycznie odpychamy to od siebie. Spróbuj dać sobie na luz. Odpowiedz też sobie na pytanie po co ci ten facet. Czasem nasze pobudki są dosyć kciuki za powodzenie. Nabież dystansu do sprawy a sama się rozwiąże. konto usunięte Temat: już nie daję rady Anna L Pedowicz: Malina Wąsowska: Jacek A.: To co tak marudzisz? Użyj jej do tego aby zdobyć to czego umiem poza tym, tego się nie zdobywa jak firmy, domu czy pozycji Witaj ja jestem sama od 4 lat nie mam jeszcze potrzeby bycia z kimś. Natomiast czuje podświadomie że sam się znajdzie. Tobie radzę odpuścić. Pamiętaj że jak czegoś pragniemy to automatycznie odpychamy to od siebie. Spróbuj dać sobie na luz. Odpowiedz też sobie na pytanie po co ci ten facet. Czasem nasze pobudki są dosyć kciuki za powodzenie. Nabież dystansu do sprawy a sama się rozwiąże. samo to się nic nie zrobi! szczęściu trzeba pomagać jedyna recepta ;) Anna B. otwarta na nowe propozycje pracy Temat: już nie daję rady Aniu, Własnie sie zastanawiam nad tym co napisalas...ze nie czujesz potrzeby bycia z kims?? To co robisz na singlach?? I jeszcze jedno tak jak mowisz...jak sie szuka to sie odpycha od siebie ewentualne znajomosci.. Zawsze mnie to zastanawiało... Witaj ja jestem sama od 4 lat nie mam jeszcze potrzeby bycia z kimś. Natomiast czuje podświadomie że sam się znajdzie. Tobie radzę odpuścić. Pamiętaj że jak czegoś pragniemy to automatycznie odpychamy to od siebie. Spróbuj dać sobie na luz. Odpowiedz też sobie na pytanie po co ci ten facet. Czasem nasze pobudki są dosyć kciuki za powodzenie. Nabież dystansu do sprawy a sama się rozwiąże. konto usunięte Temat: już nie daję rady Anna B.: Aniu, Własnie sie zastanawiam nad tym co napisalas...ze nie czujesz potrzeby bycia z kims?? To co robisz na singlach?? a gdzie tu widzisz sprzeczność??I jeszcze jedno tak jak mowisz...jak sie szuka to sie odpycha od siebie ewentualne znajomosci.. Zawsze mnie to zastanawiało...Witaj ja jestem sama od 4 lat nie mam jeszcze potrzeby bycia z kimś. Natomiast czuje podświadomie że sam się znajdzie. Tobie radzę odpuścić. Pamiętaj że jak czegoś pragniemy to automatycznie odpychamy to od siebie. Spróbuj dać sobie na luz. Odpowiedz też sobie na pytanie po co ci ten facet. Czasem nasze pobudki są dosyć kciuki za powodzenie. Nabież dystansu do sprawy a sama się rozwiąże. Anna B. otwarta na nowe propozycje pracy Temat: już nie daję rady Zawsze mi sie wydawało, ze jak ktos jest zadowolony z wlasnego zycia...to nie rejestruje sie na grupach single...chyba ze kogos mu brakuje...Magdalena Mróz: Anna B.: Aniu, Własnie sie zastanawiam nad tym co napisalas...ze nie czujesz potrzeby bycia z kims?? To co robisz na singlach?? a gdzie tu widzisz sprzeczność??I jeszcze jedno tak jak mowisz...jak sie szuka to sie odpycha od siebie ewentualne znajomosci.. Zawsze mnie to zastanawiało...Witaj ja jestem sama od 4 lat nie mam jeszcze potrzeby bycia z kimś. Natomiast czuje podświadomie że sam się znajdzie. Tobie radzę odpuścić. Pamiętaj że jak czegoś pragniemy to automatycznie odpychamy to od siebie. Spróbuj dać sobie na luz. Odpowiedz też sobie na pytanie po co ci ten facet. Czasem nasze pobudki są dosyć kciuki za powodzenie. Nabież dystansu do sprawy a sama się rozwiąże.
Witam, właśnie znalazłam test na depresję i wyszło mi 33 pkt. Czuję się okropnie od 6 lat, jest coraz gorzej, właściwie to zaczęło się, gdy będąc na studiach zaszłam w pierwsza ciążę. Cieszyłam się bardzo, ale jednocześnie czułam się coraz bardziej ograniczona, zarówno psychicznie i fizycznie. Wcześniej pracowałam i studiowałam, potem z racji zagrożonej ciąży byłam na zwolnieniu i właściwie cale moje życie i energia zwolniła do zera, skopiłam się całkowicie na dziecku. Teraz mam 31 lat, 2 dzieci już w przedszkolu i nie umiem znaleźć normalnej pracy, wszystko mnie męczy, ciągle jestem śpiąca, nic mnie nie cieszy, mam problemy z koncentracją i z komunikacją z innymi ludźmi, boję się kontaktów z ludźmi i podejmowania jakichkolwiek decyzji oraz odpowiedzialności. Ostatnio nawet mam problemy z prawidłowym wysławianiem się oraz argumentowaniem swojego zdania, mam wrażenie, że moje myśli galopują, a ja nie potrafię ich wyrazić, gdyż zapominam co przed chwilą myślałam i chciałam powiedzieć. Żyję tylko dla moich dzieci i mojego męża, choć on mnie nie rozumie, każe mi się wziąć w garść, ale ja nie potrafię. Jest coraz gorzej. Poradźcie gdzie i jak mam szukać pomocy, bo już nie daje rady żyć sama ze sobą. KOBIETA, 31 LAT ponad rok temu Pierwsze objawy autyzmu Autyzm to dziecięce zaburzenie rozwojowe. Częściej występuje u chłopców niż u dziewczynek. Sprawdź, co jeszcze warto wiedzieć na temat autyzmu. Obejrzyj film i dowiedz się, jakie są jego pierwsze objawy. Witam, Z Twojego opisu wynika, że na Twój obecny stan nałożyło się wiele zbieżnych okoliczności. Myślę, że nie należy stawiać diagnozy postawionej na podstawie testu wykonanego w internecie. Proponuję umówić się na wizytę u psychiatry, który będzie mógł po uprzednim badaniu postawić pełną diagnozę Twoich dolegliwości oraz zastosować właściwe leczenie farmakologiczne i terapeutyczne. Odpowiednie oddziaływania zniwelują Twoje dokuczliwe dolegliwości i poprawią Twój stan psychofizyczne, a tym samym wpłynął na lepsze codzienne funkcjonowanie. Porady psychiatryczne objęte są refundacją NFZ i możesz skorzystać z nich w każdej przychodni lub ośrodku zdrowia psychicznego. Pozdrawiam i powodzenia 0 Zachęcam do wykonania diagnozy z prawdziwego zdarzenia (czyli za pomocą rzetelnych narzędzi i kwestionariuszy), a nie testów internetowych. Można to zrobić w poradni zdrowia psychicznego i w niektórych gabinetach prywatnych. Konieczna jest jednak osobista konsultacja. Po otrzymaniu diagnozy można zastanowić się nad dalszym postępowaniem, np. terapią. 0 Witam Panią, Pomoc znajdzie Pani w Poradni Zdrowia Psychicznego lub w prywatnym gabinecie psychoterapeuty. Ale uwaga! Dziś usługi psychoterapeutyczne może świadczyć każdy. Nawet wróżka może na drzwiach gabinetu wywiesić szyld z napisem psychoterapia. Dlatego warto wybierać specjalistę, który skończył 5-letnie magisterskie studia psychologiczne, a następnie 4-letnie specjalistyczne szkolenie z psychoterapii i uzyskał tytuł psychoterapeuty (albo jest w trakcie szkolenia) oraz ma co najmniej kilkuletnią praktykę w pracy terapeutycznej. Tutaj więcej o tym, jak wybrać dobrego specjalistę: Pozdrawiam Marta Dziekanowska 0 Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych znajdziesz do nich odnośniki: Już nie daję rady – odpowiada Lek. Marta Mauer-Włodarczak Nie daję już sobie rady z życiem - co robić? – odpowiada Lek. Marta Mauer-Włodarczak Nerwica natręctw w ciąży – odpowiada Mgr Jarosław Żukowski Gdzie mogę szukać pomocy przy depresji i myślach samobójczych? – odpowiada Mgr Patrycja Stajer Jak rozpocząć leczenie depresji i zaburzeń odżywiania? – odpowiada Mgr Karolina Matlak Natrętne myśli w 7 miesiącu ciąży – odpowiada Mgr Justyna Piątkowska Podejrzenie depresji u 18-latki w ciąży – odpowiada Mgr Karolina Matlak Jak mam sobie poradzić po stracie dziecka? – odpowiada Mgr Magdalena Golicz Mam dosyć siebie i swojego życia – odpowiada Lek. Marta Mauer-Włodarczak Stosowanie antydepresantów a planowanie ciąży – odpowiada Mgr Patrycja Stajer artykuły
Witaj, piszesz, że jesteś osobą niepełnoletnią, z czego można wnioskować, że jesteś właśnie w okresie dojrzewania. To bardzo trudny okres w życiu człowieka, o czym zapewne możesz się przekonać na własnej skórze. Zmianom ulegają nie tylko nasze ciała, ale również psychika. Zaczynamy więcej rozumieć, inaczej myśleć, jesteśmy bardziej świadomi. W okresie, w którym się znajdujesz, zupełnie normalne są wahania nastroju, płaczliwość czy niepokój. Jest to okres, w którym dużą wagę przykładamy do tego jak widzą nas inni. Staramy się dostosować do grupy rówieśniczej, zastanawiamy się czy wszystko z nami w porządku. Twoje lęki mogą wynikać z tego, że zaczynasz inaczej myśleć- abstrakcyjnie. Możesz sobie wyobrazić pewne zagrożenia, potrafisz myśleć pojęciami. Pamiętaj jednak, że są to tylko myśli, które nie muszą stanowić prawdy. W tym co piszesz widać dużo obawy o to czy wszystko z Tobą w porządku. To normalne, zwłaszcza w Twoim wieku, że potrzebujesz potwierdzenia ze strony otoczenia, że nie odstajesz od reszty. Pamiętaj jednak, że najważniejsze byś sama zaakceptowała siebie. Okres dojrzewania, to czas poszukiwania tożsamości, także seksualnej. To czas wzrostu popędu seksualnego i eksperymentowania na tym polu. Mogą pojawiać się fantazje erotyczne o charakterze homoseksualnym i heteroseksualnym. Jest to prawidłowy, naturalny proces, o który nie należy się martwić. Zachęcam Cie poszukania osoby dorosłej, z którą mogłabyś porozmawiać o swoich niepokojach. Może to być psycholog szkolny. Na podstawie Twojego opisu trudno stwierdzić czy to OCD, czy inny objaw nerwicy. Psycholog szkolny powinien w tej sprawie, przynajmniej wstępnej diagnozy pomoc, następnie pokieruje Cię dalej lub pomoże rozwiązać problem. Nie bój się rozmawiać z rodzicami, spróbuj im powiedzieć że to bardzo Cię meczy i czy mogliby Cię wysłuchać bo to dla Ciebie ważne. Pozdrawiamy serdecznie Zespół
Forum: Tematy, których nie znalazłam w forum Odkad weszlam tu pierwszy raz odnalazlam jakby oaze zrozumienia… Niewiem dlaczego ale nikt mnie nie krytykuje[a w zyciu codziennym zdarza sie to]tylko probuje mnie wesprzec na duchu…zaczne od sewgo problemu dzis znow mialam spiecie z mezem,wlasciwie sama nie wiem o co poszlo, zaczelismy sie klocic i on nagle zaczal mnie wyzywac ze siedze w domu[byla umowa ze on pracuje a ja zajmuje sie domem i dzieckiem]nic nierobie a ze on charuje cale dnie,,staram sie zeby w domku bylo posprzatane,obiad ugotowany,dziecko czyste najedzone niezaniedbuje go daje z siebie wszystko, i zaczynam sie zastanawiac ze chyba….jestem do niczego nie nadaje sie na matke zone i kochanke:(skoro on ma o mnie takie zdanie…powiedzcie mi czy tez macie tak z mezami…jesli tak to jak rozwiazalyscie ten problem:(dziekuje za kazde wsparcie:(
Trafilam tu przegladajac strony z tematem DEPRESJA NERWICA. Nie moge sobie juz z tym poradzić i jestem z tym zupelnie sama od nikogo wsparcia, chwili rozmowy choćby odrbiny zrozumienia, kazdy mi wmawia ze to moje urojenia ze nic mi nie jest ze symuluje. .. Sa dni ze najlepej siedzial bym pod kocem w łóżku, nic mnie nie obchodzi, nie mam przyjaciól... Moj partner obwinia mnie o wszysrko wmawia. Wmawia mi rzeczy z ktorymi nigdy nie mialam nic wspolnego. A ja nie wiem dlaczego przyjmuje to do siebie a pozniej skutki wychodzą zawsze to odchoruje bardzo.... Boje sie wychodzic do ludzi, odczuwam ze kazdy na mnie patrzy i smieje sie bo przewaznie jestem w bardzo złym stanie... Ptrafie tez bez powodu plakac i tak moge dzień i noc nie wiem skad tyle lez . Przrpraszam za to moje pisanie bo chyba to nie trzyma sie razem,ale ja nie wiwm jak ujac moj bol cierpienie . Wiem i czuje to ze juz nie daje rady:(to paskudztwo ma nademna przewage....
nie daje juz rady